czwartek, 3 listopada 2016

ZAKUPY: BELL, ESSENCE, ALTERRA, HIMALAYA




Cześć!
W ostatnich tygodniach w moje ręce wpadło kilka nowości. Było kilka promocji, na których kupiłam kosmetyki do makijażu, których oczywiście nie potrzebuje oraz uzupełniłam braki w kosmetykach pielęgnacyjnych.


Na promocji -49% w Rossmannie kupiłam to co zwykle - zapas pomadki ochronnej z granatem  z Alterry. Skusiłam się też na nowość, która okazała się wielkim bublem. Balsam regenerujący do ust spierzchniętych z AA  w ogóle nie nawilża moich ust, ba, mam wrażenie, że je wysusza. Nowy lakier do paznokci zawsze się przyda, tym razem skusiłam się na Bell Hypoallergenic nr. 16.
UWAGA! Niestety mam podstawy by sądzić, że Bell nie jest już firmą cruelty free :( Więcej na ten temat można poczytać tutaj: BELL NIE JEST CRUELTY FREE?
Całkowicie zignorowałam drugi etap promocji (kosmetyki do makijażu oczu). W czasie przeceny na makijaż twarzy kupiłam tylko Liquid eye concealer z Bell - jeden z najlepszych drogeryjnych korektorów pod oczy. Do Natury poszłam po korektor Stay All Day z Essence. Bardzo go lubię dlatego, że dobrze kryje i jest długotrwały. Kupiłam dwa odcienie: 10 Natural Beige i 20 Soft Beige. Jaśniejszego używam pod oczy a ciemniejszego na twarz.

Ponownie kupiłam mój ulubiony krem pod oczy na dzień, czyli Alterra Hydro Winogrona Bio i Biała Herbata. Jest świetną bazą pod korektor, skóra jest dobrze nawilżona. Na noc jest niestety dla mnie za delikatny. Używam tego kremu z przerwami od kilku lat i mam wrażenie, że moje rzęsy dzięki niemu delikatnie rosną. Postanowiłam wreszcie przetestować kosmetyk, o którym bardzo dużo słyszałam - Tonik Hibiskusowy z Sylveco. Bardzo go polubiłam i myślę, że to nie jest ostatnie kupione przeze mnie opakowanie. Ostatnią rzeczą jest moja ulubiona gotowa maska oczyszczająca, czyli Himalaya Neem Mask. W domu takie produkty zwykle robię sama ale często wyjeżdżam na kilka dni i ta maska ratuje moją trądzikową cerę.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Happy Rabbit , Blogger