PREZENTY DLA MAMY - POMYSŁY NA WEGAŃSKIE I CRUELTY FREE KOSMETYKI DO TWARZY

PREZENTY DLA MAMY - POMYSŁY NA WEGAŃSKIE I CRUELTY FREE KOSMETYKI DO TWARZY

 


Jakie prezenty na dzień mamy zwykle kupujecie?

Ja stawiam na coś takiego, co moja mamuśka lubi, ale szkoda jej pieniędzy by sobie kupić. Na przykład droższą pielęgnację, fancy sól do kąpieli lub dwudziestego piątego storczyka bo ma trochę inny odcień. 


W tym wpisie przygotowałam sporo propozycji kosmetyków do pielęgnacji twarzy, które mogą się sprawdzić u mam, przy cerach dojrzałych. Moja mama miała wiele z nich i mówiła, że są "fajne". 


Oczywiście wszystkie pokazane kosmetyki mają wegański skład a ich producenci nie mają powiązań z testami na zwierzętach, spełniają oraz stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa wymagania cruelty free, o których możecie przeczytać TUTAJ.

Szukasz kosmetyków cruelty free?

Zapraszam Cię do mojej drogerii internetowej!

Link do sklepu 👉 https://nesea.pl/ 🐰



Serdecznie Was zapraszam do śledzenia działalności Happy Rabbit na Instagramie - https://www.instagram.com/happyrabbit_blog/. Publikuje dużo stricte kosmetycznych treści i często pokazuję świetne kosmetyki!


KREMY DO TWARZY:






SERUM:




KREMY POD OCZY:



DEMAKIJAŻ I OCZYSZCZANIE:




DODATKI:





Mam nadzieję, że te pomysły na prezenty na dzień matki Wam się przydadzą!

Miłego,
Ewa

9 FAJNYCH PRODUKTÓW DO DEMAKIJAŻU (I JEDEN KIEPSKI)

9 FAJNYCH PRODUKTÓW DO DEMAKIJAŻU (I JEDEN KIEPSKI)

 



Wiecie, że uwielbiam testować kosmetyki do demakijażu, to moje guilty pleasure. Uwielbiam!

W ostatnich miesiącach testów było sporo, już nawet zdążyłam zużyć wiele z tych kosmetyków, więc nadszedł czas na podzielenie się z Wami opinią o nich.

Kilka pokochałam, kilka polubiłam a jednego nie cierpię.

W poście mamy też różne formy demakijażu - galaretki, masełka, olejki, żele i micele.


Oczywiście wszystkie pokazane kosmetyki mają wegański skład a ich producenci nie mają powiązań z testami na zwierzętach, spełniają oraz stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa wymagania cruelty free, o których możecie przeczytać TUTAJ.


Szukasz kosmetyków cruelty free?

Zapraszam Cię do mojej drogerii internetowej!

Link do sklepu 👉 https://nesea.pl/ 🐰


Serdecznie Was zapraszam do śledzenia działalności Happy Rabbit na Instagramie - https://www.instagram.com/happyrabbit_blog/. Publikuje dużo stricte kosmetycznych treści i często pokazuję świetne kosmetyki!

Część linków w tym poście to linki afiliacyjne.


Mohani, Galaretki do demakijażu

Podchodziłam do nich dość ostrożnie, ponieważ nie wiedziałam czego się spodziewać, ale po otwarciu zaczęła się MIŁOŚĆ!

Pięknie zmywają makijaż. Mają emulsyjną konsystencję, łatwo się rozprowadzają na skórze, można zrobić nimi przyjemny masaż.

Dobrze emulgują, zostawiając bardzo mięciutką i przyjemną w dotyku skórę. Bardzo je polecam!

Witaminowa pachnie jak cukierki nim2, a kojąca ma zapach truskawek.



Eeny Meeny, Łagodny balsam do demakijażu

Moja kolejna miłość (w tym poście będzie ich kilka)! Mięciutkie masełko, które rozprowadza się na skórze jak marzenie. Wszystko zmywa, nie podrażnia oczu.

Bez problemu emulguje z wodą, zmieniając się w mleczko. Skóra po jego użyciu nie jest w żaden sposób ściągnięta ani sucha. Jest wręcz ukojona.

Jest wydajne, pojemność to 100 ml, a do oczyszczenia skóry wystarczy niewielka ilość.



Shy Deer, Naturalny olejek do demakijażu i mycia twarzy

Idealne SPA dla skóry!

Ma bardzo śliską konsystencję, dzięki czemu idealnie sunie po twarzy. Dobrze zmywa makijaż twarzy oraz oczu - bez problemu usuwa tusz i eyeliner, nie piecze w oczy. Idealnie emulguje.

Dzięki swojej konsystencji jest bardzo wydajny. Pachnie cytrusowo, lecz zapach jest na tyle subtelny, że nie przeszkadza. Jest też świetny do masażu twarzy podczas kąpieli.


Pure by Clochee, Masełko do demakijażu

Myślę, że z tym kosmetykiem mogą polubić się osoby mające skóry suche, podrażnione. To dość gęste i zbite masełko, trzeba go dobrze rozgrzać w dłoniach przed rozpoczęciem demakijażu.

Ładnie wszystko zmywa, nie podrażnia oczu. Emulguje w ok 80%.



Creamy, Olejek do mycia i demakijażu twarzy Moringa Pure

To bardzo kremowy olejek ze skutecznym emulgatorem. Jest bardzo otulający. Ma prosty i skuteczny skład, bez kompozycji zapachowej, pachnie po prostu użytymi surowcami. 

Ładnie, bezproblemowo zmywa makijaż.


Lirene, Oczyszczający olejek zmieniający się w piankę & Dr Skin Clinic, Żelowy olejek oczyszczanie

Napiszę o nich razem, ponieważ to podobny typ kosmetyku. Specyficzny, łagodnie mówiąc. Te "olejki" nie są ani olejem, ani mieszanką olejów. To bardziej żele z większym dodatkiem olejów, dzięki czemu lepiej usuwają makijaż niż zwykłe żele do mycia twarzy.

Mogą być świetną opcją dla osób, które chcą wykonywać demakijaż bez użycia wacików (np. płynem micelarnym), a nie przepadają za olejami. Bo świetnie emulgują, nie zostawiają żadnej tłustej warstwy.

Dobrze zmywają makijaż. Osobiście bardziej polubiłam ten z Dr Skin Clinic, ponieważ można nim dłużej pomasować skórę, jest zdecydowanie bardziej emolientowy.



Bielenda, Brzoskwiniowa woda micelarna

Uwielbiam micele z tej serii Bielendy. Ogromne opakowania 500 ml są szalenie wydajne, szczególnie dla mnie, ponieważ prywatnie używam ich wyłącznie do demakijażu oczu.

Dobrze zmywa makijaż i oczu i twarzy. Zero podrażnień, łzawienia oczu, zaczerwienień. I jego zapach - aż chce się wypić, cudowna brzoskwinka!



Alterra, Olejek do demakijażu Bio Algi

Nie cierpię go, zużyłam do mycia gąbek. To nie mieszanka olejów a mix tłuszczów z żelem. Jest bardzo gęsty, w ogóle nie sunie gładko po skórze, cały demakijaż nim jest nieprzyjemny.

Producent radzi omijać okolice oczu, co ma sens, bo jeśli dostanie się do nich choć trochę, od razu łzawią i pieką. NIE LUBIĘ.



Mam nadzieję, że ten wpis Wam się przyda!

Miłego!

Ewa



CRUELTY FREE PODPASKI, TAMPONY I KUBECZKI MENSTRUACYJNE

CRUELTY FREE PODPASKI, TAMPONY I KUBECZKI MENSTRUACYJNE


Wczoraj, gdy na Instagramie (https://www.instagram.com/happyrabbit_blog/) udostępniłam zapowiedź tego wpisu dostałam od Was MNÓSTWO wiadomości "JAK PODPASKI MOGĄ NIE BYĆ CF?!?". Niestety mogą, większość popularnych firm ma powiązania z testami na zwierzętach. Podpaski i tampony są zrobione z różnych substancji, które bywają testowane na zwierzętach, popularne marki zwykle należą do koncernów, które nie są cruelty free, dodatkowo w niektórych krajach są traktowane jako "wyroby medyczne", więc w ten sposób firmy mogą "badać ich bezpieczeństwo".


Zanim przejdziemy do części merytorycznej, szybkie info o super promocji w mojej drogerii internetowej nesea.pl, która trwa tylko do jutra, 8.05.2022!



A co z firmami produkującymi kubeczki menstruacyjne lub podpaski wielorazowe?

Weźcie też pod uwagę to, że wiele firm produkujących artykuły menstruacyjne robi też kosmetyki albo produkty do ich czyszczenia. Z tego powodu również rozpatruje te firmy pod kątem powiązań z testami na zwierzętach, więc na tej liście są wyłącznie firmy potwierdzone jako spełniające kryteria moje oraz stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa, o których możecie przeczytać TUTAJ.


Bardzo chcę dodać jeszcze jedno - zwlekałam z takim wpisem. Dlaczego? Nie chcę by ktokolwiek czuł się w jakikolwiek sposób winny, że używa innych artykułów menstruacyjnych niż wymienione w poście. Nie oszukujmy się, większość tych produktów nie jest tania, uważam, że w kraju, gdzie jest tak duże ubóstwo menstruacyjne wywieranie presji na "etyczne wybory" w tym temacie nie jest okej. Tym bardziej, że podpaski czy tampony nie są na tyle uniwersalne, że można używać jakichkolwiek i Facelle nie jest odpowiedzią na ten problem. Jeśli macie możliwość wyboru którejkolwiek z tych firm to wspaniale, ale bez presji.


FACELLE:

  • podpaski
  • tampony
  • kubeczki
  • wkładki

JESSA (DM):

  • podpaski
  • tampony
  • wkładki

YOUR KAYA:

  • podpaski
  • tampony
  • kubeczki
  • wkładki

Z kodem F6155 otrzymacie 10% zniżki. To nie współpraca.

NATRACARE:

  • podpaski
  • tampony
  • wkładki

LUNETTE:

  • podpaski
  • tampony
  • kubeczki
  • wkładki


Szukasz kosmetyków cruelty free?

Zapraszam Cię do mojej drogerii internetowej!

Link do sklepu 👉 https://nesea.pl/ 🐰




Post zawiera linki afiliacyjne


JAK OGARNIAM ŁZS? KOSMETYKI CRUELTY FREE

JAK OGARNIAM ŁZS? KOSMETYKI CRUELTY FREE




Od kiedy kilka miesięcy temy na Instagramie (https://www.instagram.com/happyrabbit_blog/) powiedziałam Wam, że od kilku (a właściwie kilkunastu lat) zmagam się z ŁZS, czyli łojotokowym zapaleniem skóry głowy, regularnie pojawia się ogromnie dużo pytań o moją pielęgnację i polecane kosmetyki. Nie dziwię się, to podobno jedno z najczęściej występujących schorzeń skóry głowy, więc w tym wpisie zbieram to wszystko w całość!


Czym jest ŁZS?

Łojotokowe zapalenie skóry jest chorobą przewlekłą, może występować na różnych częściach ciała, lecz w tym wpisie skupimy się na skórze głowy.

Przyczyną ŁZS jest zbyt duże wydzielanie łoju oraz nadmierne namnożenie się grzybów z gatunku drożdżaków - malassezia furfur

Często choroba zaczyna się u nastolatków, przeżywających burzę hormonalną. U dorosłych przyczynami mogą być choroby powodujące obniżenie odporności organizmu, niedobory, długotrwały stres, zaburzenia hormonalne, używki.

Objawia się powstawaniem tłustych łusek, rumieniem i łupieżem skóry głowy, świądem, wypadaniem włosów.


Jak walczyć z ŁZS?

Zacząć od konsultacji ze specjalistą trychologiem lub dermatologiem. I słuchać zaleceń.

W dobie "internetowych konsultacji" polecam specjalistę, który diagnozuje NA ŻYWO, bada skórę trychoskopem i robi dokładny wywiad. 

Naprawdę nie polecam samodzielnie się diagnozować lub kombinować, szczególnie podczas zaostrzenia objawów, ponieważ można sobie zrobić dużą krzywdę. Błagam, nie powtarzajcie moich błędów, bo ja chciałam być "mądra" z dwa lata temu podczas naprawdę mocnego nawrotu stanów zapalnych, kombinowaniem na własną rękę doprowadziłam skórę do takiego świądu, że drapałam ją do krwi. NIE POLECAM.

Przy takich schorzeniach dużą częścią terapii jest pielęgnacja, lecz szczególnie na początku, gdy skóra głowy jest w złym stanie, słuchajcie zaleceń specjalistów.


Jak dbam o ogarnięcie łojotokowego zapalenia skóry głowy?

Zacznę od tego, że eksperymentuje wyłącznie, gdy moja skóra głowy jest w spoko stanie. I gdy tylko widzę, że coś się dzieje, wracam do sprawdzonych produktów. Właśnie w tym poście skupię się na produktach, które mi się sprawdzają w codziennej pielęgnacji by utrzymać efekty mocniejszych terapii.

Czasami pogorszenie stanu skóry głowy nie wynika tylko ze złego szamponu, to schorzenie ma silny związek z naszym stanem zdrowia i trybem życia. U mnie zawsze się nasila w stresujących okresach, podczas przeziębienienia lub innych problemach zdrowotnych, o których nie chcę mówić publicznie. Kluczem jest poznanie swojej skóry, organizmu, bieżące reagowanie i konsultacja ze specjalistą gdy się znacznie pogarsza lub cokolwiek nas niepokoi.

Co jest dla mnie najważniejsze?

Mycie i złuszczanie skóry głowy. Nie będę tu polecać szamponów leczniczych, ponieważ uważam, że powinny być zalecane indywidualnie przez specjalistę, będą te, które sprawdzają mi się do podtrzymania efektów.


MYCIE SKÓRY GŁOWY

Oprócz samego produktu myjącego, szalenie ważna jest dla mnie technika mycia skóry głowy, więc od niej zacznę. Te, może się wydawać drobne rzeczy, realnie robią dużą różnicę.

1. Myję głowę tak często, jak potrzebuje tego skóra, nie przeciągam czasu mycia. Jeśli czuję potrzebę codziennego mycia, to dla skóry będzie zdrowiej, gdy ją myję zamiast czekać do kolejnego dnia. U mnie częstotliwość zależy od wielu czynników, od intensywności wysiłku, po pogodę, bo gdy jest cieplej, skóra się mocniej poci. Zwykle myję ją codziennie lub co dwa dni. 

2. Rozczesuję włosy przed myciem zgodnie z kierunkiem lania wody oraz bardzo dobrze moczę skórę głowy i włosy – im więcej wody, tym lepiej rozprowadza się szampon.

3. Podwójne mycie skóry głowy to u mnie game changer! To coś, co naprawdę odmieniło moją pielęgnację. Pierwsze mycie usuwa powierzchniowy brud i część sebum. Drugie pozwala na dokładne oczyszczenie.

4. Przy drugim myciu bardzo dokładnie masuję skórę w dosłownie każdym miejscu.

5. Nie śpię z mokrymi włosami. Gdy zaczęłam suszyć skórę głowy, moje problemy zmniejszyły się o połowę. Dlaczego? Bo śpiąc z mokrymi, często spiętymi włosami sprawiamy, że powierzchnia skóry głowy jest jednocześnie ciepła i wilgotna, a to idealne warunki rozwoju dla niepożądanego rozmnażania się mikroorganizmów.


Jak dobieram szampon?

U mnie najlepiej się sprawdza stosowanie zamiennie dwóch szamponów - oczyszczającego, regulującego łojotok oraz delikatniejszego, kojącego. Trycholożka radziła mi ich zamienianie co tydzień, lecz u mnie lepiej się sprawdza robienie nimi zamiennie myć. Myślę, że to jest indywidualne i zależy od tego, jak skóra reaguje na zmiany w kosmetykach. Oczywiście nie testuję pięciu szamponów na raz, to nie jest dobre przy takich problemach, trzymam się dwóch, jak się kończą, stopniowo wprowadzam nowości. Co za dużo, to niezdrowo.

Szampony oczyszczające, które mi się sprawdzają:

EVELINE, Enzymatyczny szampon oczyszczający

PAUL MITCHELL, Shampoo Three

TOŁPA, oczyszczający szampon przeciw przetłuszczaniu

PHARMACERIS, Specjalistyczny szampon normalizujący



Szampony kojące, które mi się sprawdzają:

TOŁPA, nawilżający szampon kojący

EENY MEENY, Ochronny szampon nawilżający

LOVINGECO, Naturalny szampon Green Wash




Peelingi do skóry głowy, które mi się sprawdzają:


EVELINE Trychologiczny peeling do skóry głowy

ANWEN, Enzymatyczny szampon kawowy

TOŁPA, trychologiczny peeling do skóry głowy




Mam nadzieję, że wpis Wam się przyda!

Miłego!

Ewa



Szukasz kosmetyków cruelty free?

Zapraszam Cię do mojej drogerii internetowej!

Link do sklepu 👉 https://nesea.pl/ 🐰



MÓJ ULUBIONY SPOSÓB NA ZASKÓRNIKI - KWAS SALICYLOWY

MÓJ ULUBIONY SPOSÓB NA ZASKÓRNIKI - KWAS SALICYLOWY


Zaskórniki to zmora moich lat nastoletnich. Nawet większy niż trądzik, ponieważ z samymi wypryskami jakoś sobie radziłam, a na wągry nic nie działało.

Oczywiście wtedy, 10-15 lat temu, nie aż tak dużej świadomości pielęgnacyjnej ani wartościowych treści w internecie, więc próbowałam nawet najdziwniejszych sposobów jak smarownie nosa pastą do zębów (pliss nie róbcie tego) albo DIY "plastry" wyrywające wągry z żelatyny. Później w internecie popularność zdobyły czarne plastry na zaskórniki i maski peel off na wągry. Wtedy jeszcze ich nie było w Polsce, ale zdesperowana zamówiłam bodajże z ebay. Oczywiście nic nie dały, jedynie podrażniły cerę i wyciągnęły z niej włókna łojowe. A wągry wyciskałam ręcznie (bardzo ała).

Kilka lat temu, gdy bardziej profesjonalnie zainteresowałam się pielęgnacją, odkryłam cudo, które pomogło mi uporaniu się z zaskórnikami - kwas salicylowy!


Czym są zaskórniki?

Są to niezapalne zmiany na skórze (wypełnione łojem grudki), które powstają w skutek "zapchania" ujść mieszków włosowych (porów). Dochodzi do niego przez nadprodukcje sebum, zaburzenia hormonalne, zbyt rzadkie złuszczanie, stosowanie źle dopasowanych kosmetyków. 

Zaskórniki dzielą się na dwa rodzaje:

  • zamknięte - białe podskórne grudki, często niewidoczne gołym okiem lub wyglądające jak tzw. kaszka
  • otwarte - "czarne kropki", które często występują na nosie. Ten kolor wynika z utlenienia łoju.

Czym są wągry?

Wągry to zaskórniki otwarte, możemy używać tych pojęć jako synonimów,


Jak działa kwas salicylowy?

Należy do beta-hydroksykwasów. Jest dla mnie najlepszym składnikiem na zaskórniki, ponieważ rozpuszcza się w tłuszczach (oraz alkoholu), dzięki czemu przenika przez warstwę łojową naskórka, pory, mieszki włosowe. To jedyny kwas kosmetyczny, który jest w stanie, najprościej mówiąc, rozpuścić nasze zaskórniki.

Właściwości kwasu salicylowego:

  • działa przeciwzapalnie, bakteriostatycznie, przeciwgrzybiczo;
  • normalizuje wydzielanie sebum, zmniejsza łojotok;
  • rozjaśnia przebarwienia potrądzikowe;
  • złuszcza naskórek
  • oprócz pielęgnacji twarzy, ma zastosowanie w działaniu na skórę głowy w przypadku łupieżu lub przetłuszczania.

Jakie stężenie kwasu salicylowego wybrać?

To zależy. Do użytku domowego maksymalne zalecane stężenie to 2%. I nie polecam szukać kosmetyków z wyższym na własną rękę.

Wielu producentów kosmetyków nie podaje stężenia kwasu salicylowego, szczególnie w kosmetykach do użytku codziennego. Takie trzeba sprawdzić na własnej skórze, lecz zwykle jego ilość nie jest problematyczna, razem z innymi składnikami formulacji może pomóc w podtrzymaniu efektów.

Ja stosuję kwas salicylowy do "czyszczenia" porów, szczególnie na nosie i brodzie co około tydzień lub dwa, gdy widzę potrzebę. Do tych zabiegów wybieram preparaty o stężeniu 2%, które jest bardzo skuteczne.


Jak oczyścić pory serum z 2% kwasem salicylowym?

Sposobów jest kilka. Trzeba je przetestować by wybrać najlepszy i najwygodniejszy dla siebie.

1. Po prostu serum

Zaaplikuj serum na oczyszczoną skórę. Możesz na całą twarz, lecz jeśli nie masz na całości trądziku lub zaskórników, polecam zrobić to punktowo (ja zwykle nakładam go tylko na nos i brodę). Odczekaj 5-10 minut by skóra wchłonęła serum, nałóż krem i tyle!

2. Chwilówka z serum

Ta metoda może się u Ciebie sprawdzić, jeśli mimo wągrów, masz wrażliwą cerę (albo podrażnioną skórę na nosie jak ja podczas kataru). Po umyciu twarzy zaaplikuj serum na miejsca, które chcesz oczyścić, zostaw je tam na 15-20 minut lub mniej jeśli skóra zaczyna cię piec, czujesz dyskomfort, i zmyj wodą. Następnie wykonaj swoje standardowe kroki w pielęgnacji.

3. Ostra jazda

Ta metoda to również użycie serum z kwasem salicylowym w formie maseczki, ale jest bardzo mocna dla skóry (lecz szalenie skuteczna).

Na oczyszczoną skórę (tu naprawdę polecam punktowo w miejsca, gdzie są zaskórniki) nałóż serum. A na to glinkę rozrobioną z wodą. Może być Twoja ulubiona, choć dla początkujących polecam białą. Do tej "maski glinkowej" można dodać odrobinę oleju by wolniej zastygała. Traktujemy to jak standardową maseczkę, trzymamy ok 10 minut i zmywamy.

Jakiej glinki użyć?

Zwykłej, w proszku. Najbardziej polecam glinkę białą lub glinkę różową

Nie używajcie "glinkowych" maseczek, które są gotowymi kosmetykami, szczególnie jeśli mają jakieś składniki aktywne, np. kwasy. Nie chcemy by coś weszło w niepożądaną reakcje z serum z kwasem salicylowym i dodatkowo podrażniło skórę. Zwracam na to uwagę, ponieważ gdy kiedyś pisałam o tej metodzie na stories, kilka osób zapytało, czy maska glinkowa z kwasem azelainowym Miya będzie okej. Nie będzie. 


Jakie serum z 2% kwasem salicylowym wybrać?

Na rynku jest kilka wegańskich i cruelty free opcji!

Obecnie stosuję Revolution Skincare 2% Salicylic Acid BHA Anti Blemish Serum, jest skuteczne lecz nie lubię jego specyficznej konsystencji i zapachu. Z opcji wegańskich i cruelty free podobne kosmetyki mają Bandi (Skoncentrowana ampułka antytrądzikowa) oraz The Inkey List (Beta Hydroxy Acid Exfoliant).


Revolution Skincare 2% Salicylic Acid BHA Anti Blemish Serum

Bandi Skoncentrowana ampułka antytrądzikowa

Dr Skin Clinic Booster trądzik

The Inkey List Beta Hydroxy Acid Exfoliant


Mam nadzieję, że ten wpis o moim ulubionym sposobie na wągry i zaskórniki Wam się przyda!


Szukasz kosmetyków cruelty free?

Zapraszam Cię do mojej drogerii internetowej!

Link do sklepu 👉 https://nesea.pl/ 🐰

WSZYSTKO O ASTONISH CZ. 1 KUCHNIA

WSZYSTKO O ASTONISH CZ. 1 KUCHNIA


Gdy wybierałam marki, które chciałabym sprzedawać w mojej drogerii internetowej nesea.pl wiedziałam, że potrzebuję dobrej, skutecznej i taniej marki oferującej produkty do sprzątania. Na polskim rynku opcji cruelty free, a tym bardziej wegańskich jest niewiele, więc wybór był jasny - Astonish.

Wiem, że ta marka jest mało popularna i słabo dostępna na polskim rynku więc w tym wpisie przybliżę Wam część asortymentu. Wszystkie kupicie w mojej drogerii internetowej nesea.pl, w której oprócz marki Astonish jest mnóstwo świetnych wegańskich kosmetyków od firm cruelty free. Zapraszam!



Tabletki do zmywarki All in 1 Dishwasher Tablets

Zacznę od totalnego bestsellera, czyli tabletek do zmywarki. Jestem osobą, która nie myje naczyń przed włożeniem ich do zmywarki. Czasami opłukuje gdy są na nich resztki. Dodatkowo dość często te naczynia w niej leżą przez 2-3 dni i czekają aż się zapełni.

Tabletki Astonish je myją. Po prostu. 

Są dobre, duże opakowanie (42 szt) w fajnej cenie. Czego chcieć więcej?



Antybakteryjny płyn do mycia powierzchni

Astonish oferuje dwie wersje zapachowe - cudownie owocowy Granat&Malina oraz kwiatową Wodę Różaną

To ciekawe produkty, ponieważ oprócz właściwości czyszczących, działają antybakteryjnie. 

Dodatkowo są super, ponieważ mogą być stosowane w obszarach przygotowywania żywności, dzięki czemu są rewelacyjne do mycia blatów w kuchni, krzesełek i mebli dla dzieci, szafek itp.



Płyn do czyszczenia kuchni

Jak już jesteśmy w kuchennych tematach, muszę polecić również standardowe płyny do czyszczenia kuchni, które radzą sobie z mocniejszymi, zaschniętymi zabrudzeniami oraz tłuszczem.

Są dostępne w dwóch zapachach - mój ulubiony Ruby Grapefruit oraz przyjemny Zesty Lemon.



Środek do czyszczenia płyty ceramicznej

Gdy gotuję, staję się artystką. I przy jednym obiedzie robię gorszy syf niż większość ludzi w tydzień. To mleczko mi się bardzo przydaje.

Jest fajne, ponieważ doczyszcza nawet zaschnięte zabrudzenia, np jak coś wykipi. Dodatkowo nie rysuje szklanej płyty.



Cytrynowe mleczko do czyszczenia

Astonish ma w ofercie dwa tradycyjne mleczka czyszczące "a la CIF" - z wybielaczem, rekomendowane bardziej do łazienki oraz cytrynowe do kuchni.

To normalne silnie czyszczące mleczko, ma składniki odtłuszczające, więc jest fajne do większych, tłustych zabrudzeń w kuchni.



Pasta do czyszczenia piekarników i garnków

Czasami coś trzeba mocniej wyszorować, ta pasta się do tego nadaje. Fajna do mycia piekarnika i spalonych dołów garnków.

Używam go też do czyszczenia grilla elektrycznego, który jest dla mnie najgorszym sprzętem do czyszczenia bo zwykle mam tam sporo przypalonego tłustego brudu (obleszka, wiem, ale tak to wygląda), chwilami trzeba się naszorować, ale daje radę!


Mam nadzieję, że wpis o świetnych wegańskich produktach do czyszczenia kuchni Astonish jest dla Was przydatny!


Szukasz kosmetyków cruelty free?

Zapraszam Cię do mojej drogerii internetowej!

Link do sklepu 👉 https://nesea.pl/ 🐰

WEGAŃSKI MAKIJAŻ #4 / ŚWIETNE KOSMETYKI Z HEBE

WEGAŃSKI MAKIJAŻ #4 / ŚWIETNE KOSMETYKI Z HEBE


W kolejnym poście z lubianej przez Was serii WEGAŃSKI MAKIJAŻ skupimy się nad fajnymi niedrogimi produktami dostępnymi w Hebe!

Jest super paletka cieni, rewelacyjny podkład, przepiękne rozświetlacze, fajny tusz do rzęs i ciekawy korektor pod oczy.



Serdecznie Was zapraszam do śledzenia działalności Happy Rabbit na Instagramie - https://www.instagram.com/happyrabbit_blog/. Publikuje dużo stricte kosmetycznych treści i często pokazuję świetne kosmetyki!

Szukasz kosmetyków cruelty free?

Zapraszam Cię do mojej drogerii internetowej!

Link do sklepu 👉 https://nesea.pl/ 🐰





Hean, Long Cover Waterproof Foundation

Mam go od dość dawna, ale długo leżał zapomniany w szufladzie, przypomniała mi o nim Kasia PINK MINK Studio i ojeju, jaki to jest dobry podkład!

Ma świetne krycie, jedna cienka warstwa daje średnie plus, aplikując stosunkowo niewiele podkładu można zbudować je do dobrego. Bez problemu pokrywa zaczerwienienia i większość wyprysków. Skóra wygląda świetnie.

Zastyga, wygładza strukturę skóry, teoretycznie ma matowe wykończenie, lecz to nie jest suchy, kredowy mat, wygląda dość naturalnie. Uważam, że jest stosunkowo lekki jak na tak kryjący produkt.

Jest bardzo trwały - z niewielkimi uszczerbkami utrzymuje się bardzo długo i ładnie wygląda nawet w dni, gdy przez kilka godzin noszę maseczkę. A gdy mechanicznie naruszę makijaż, np. chusteczką podczas kataru, schodzi w dość ładny sposób, stopniowo.

Mam tylko jedną uwagę - kolory są dość dziwne i polecam je dobierać na żywo.

LINK DO SKLEPU



Gosh, Concealer High Coverage

Bardzo ładnie kryje! To jego ogromna zaleta. Świetnie wygląda pod oczami, rozświetla, nie podkreśla zmarszczek, lecz u mnie pod jednym warunkiem - lepiej nałożyć i wklepać dwie cienkie warstwy niż jedną grubą. Dzięki temu mogę nim osiągnąć najlepszy efekt.

Zauważyłam też, że nie trzeba go mocno pudrować ani tym bardziej robić bakingu by się nie przemieszczał i był trwały przez cały dzień, wystarczy muśnięcie pudrem i wklepanie niewielkiej ilości w okolicach zmarszczek by w nie nie wchodził. 

Nawet mimo tego, że ja mam trochę za jasny odcień, ładnie stapia się z podkładami.

LINK DO SKLEPU



Hean, Starlights Glow Highlighter

Od kiedy nie mam aktywnego trądziku na policzkach, mam obsesję na punkcie rozświetlaczy! A te z Hean są przepiękne.

Zero tandety, przepiękna błyszcząca tafla. Bez problemu można stopniować jego intensywność na twarzy od subtelnego błysku po turbo glow.

Trzeba tylko trochę uważać przy nakładaniu, ponieważ z uwagi na wspaniałą pigmentacje, mają dość miękką konsystencję.

Mam oba odcienie - szampański 01 Pearl Glow oraz złoty 02 Gold Glow.

LINK DO SKLEPU



Revolution x Maffashion, My Beauty Diary Eyeshadow Palette

Bardzo polubiłam tę paletkę, uważam, że w tym zakresie cenowym jest fajna. Ma twarzowe kolory, które mogą się sprawdzić do wielu dziennych makijaży, niektóre przepięknie podkreślają moje zielone oczy. 

W paletce mamy 15 neutralnych odcieni - 6 matowych i 9 błyszczących, w tym dwa iskrzące topy.


Uważam, że pigmentacja cieni jest w porządku, nie są to prasowane pigmenty, a standardowej jakości cienie do dziennego stonowanego makijażu. Ładnie się ze sobą łączą, ciemniejsze kolory lekko się osypują. Co ważne - nawet bez jakiś specjalnych baz, u mnie po całym dniu kolory tracą niewiele intensywności.

Dla mnie ta paletka jest wystarczająca do większości makijaży, ostatnio brałam ją na wszystkie wyjazdy. Ma cielisty mat, perłowy do rozświetlenia kącików, średnie odcienie do załamania powieki oraz ciemne brązy w zewnętrzny kącik. 

Ma piękne welurowe opakowanie, które jest jednocześnie estetyczną zaletą (gdy jest nowe) oraz wadą, bo się strasznie brudzi i nie da się go idealnie umyć. Dodatkowo przyczepiają się do niego kłaczki.

LINK DO SKLEPU



Eveline, Variete Eyeliner Super Lasting Formula

Tak dobrego drogeryjnego eyelinera w pisaku jeszcze nigdy nie miałam! Ba, pokuszę się o postawienie go na równi z kultowym i dużo droższym KVD Beauty Tattoo Liner, który ma troszeczkę precyzyjniejszy pędzelek, ale mniej intensywną czerń.

Jest świetny, sama końcówka jest dość precyzyjna i stabilna co ułatwia malowanie kresek. Czerń jest bardzo czarna, głęboka, idealnie pokrywająca powiekę. Utrzymuje się cały dzień, nie mam żadnych zastrzeżeń do trwałości, bez problemu wiele razy przetrwał łzawienie oczu.

Ma jeszcze jedną zaletę - wystarcza na całkiem długo, nie wysycha, nie zapycha się od cieni.


LINK DO SKLEPU



Gosh, Tusz do rzęs Catchy Eyes Magic 3w1

To tusz ładnie podkreślający rzęsy. I je lekko wydłuża, i trochę pogrubia. Przede wszystkim ładnie rozdziela. Nie cierpię efektu oblepionych rzęs z powodów estetycznych oraz nie przepadam za uczuciem ciężkości na nich.

Przede wszystkim ten tusz jest trwały, nie osypuje się, nie kruszy, nie rozmazuje przy lekkim łzawieniu lub deszczyku. 

LINK DO SKLEPU


Mam nadzieję, że post Wam się przydał!
Miłego dnia! 
Ewa

Post powstał dzięki wsparciu moich Patronów i Patronek na Patronite! Na https://patronite.pl/HappyRabbit możesz do nich dołączyć lub niezobowiązująco wspomóc moją działalność na https://buycoffee.to/happyrabbit💓

Post zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli kupicie coś po kliknięciu w podany odnośnik, dostanę z tego tytułu niewielką prowizję. Cena produktów dla Was nie ulegnie zmianie. Robiąc zakupy poprzez linki afiliacyjne bardzo mocno wspieracie moją działalność za co Wam z góry dziękuję 💖

Zobacz też:







Copyright © Happy Rabbit , Blogger