poniedziałek, 7 listopada 2016

MASECZKA TONIKOWA / MOJE ULUBIONE HYDROLATY



Nie jestem fanką bardzo popularnej ostatnio azjatyckiej pielęgnacji, ale maseczka tonikowa jest dla mnie zbawieniem. Moja skóra po demakijażu zwykle jest sucha i ściągnięta. Zwyczajne przetarcie jej tonikiem nie pomaga. Nasączenie hydrolatem skompresowanej maseczki celulozowej i nałożenie jej na 10-15 minut sprawia, że tonik działa, cera jest ukojona, nałożony później krem lepiej się wchłania. 

Do wykonania okładów potrzebne są skompresowane, bawełniane maseczki oraz dowolny tonik, hydrolat lub napar z ziół. Jeśli ich pH jest za kwaśne należy podnieść je wodą demineralizowaną lub destylowaną do stężenia między 4,5 a 5,5.
Ja te maseczki kupuje na ebay - 100 sztuk kosztuje tam około 15 zł. Widziałam je też w Hebe i na stronie Biochemia Urody. 



Kompresy najczęściej nasączam moimi ulubionymi hydrolatami - oczarowym, lipowym oraz z kocanki. Od czasu do czasu używam też naparu z zielonej herbaty lub z bratka.


HYDROLAT OCZAROWY ma właściwości antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Działa antybakteryjne, przyspiesza gojenie ran i regenerację skóry. Dla mnie jego największą zaletą jest to, że reguluje pracę gruczołów łojowych i zmniejszając produkcję sebum.

HYDROLAT Z KWIATU KOCANKI rewelacyjnie działa na popękane naczynka i zaczerwienienia.  Redukuje zapalenia i stany alergiczne skóry. Posiada intensywne właściwości regeneracyjne, sprzyja gojeniu i zabliźnianiu ran. Ja używam go nie tylko na skórę twarzy, ale także na różne rany na ciele. 

HYDROLAT Z KWIATU LIPY łagodzi podrażnienia, odświeża i nawilża skórę. Łagodzi pieczenie skóry, w zeszłym roku bardzo mi pomógł po zabiegach z kwasami. Ma działanie antyzapalne, sprawia, że wypryski i skaleczenia goją się szybciej.


Co myślicie o maseczkach tonikowych?

Jakie toniki i hydrolaty lubicie najbardziej?

Miłego dnia!
Ewa

3 komentarze:

  1. Właśnie taką maseczką z toniku oczarowego zafundowałam sobie mocne podrażnienie. ( po około minucie zdjęłam plachte) Twarz była wręcz purpurowa i dopiero po kilku godzinach zaczerwienienie zeszło. Radzę uważać i nie nakladac na cala twarz od razu przed przetestowaniem. Czytałam też o rozcienczaniu tonikow co przy np silnej reakcji skóry było by całkiem logiczne (o ile nie jest to uczulenie, wtedy oczywiście całkowicie rezygnujemy z produktu) Hydrolaty zachowują się inaczej przy klasycznym przetarcia a pozostawieniu. Oczarowym przecieram i nie pojawia się żadne zaczerwienienie. Post uważam za niekompletny. Radzę czytac więcej wypowiedzi osób które także miały do czynienia z daną metoda pielęgnacji zanim coś się opublikuje. Rada na przyszłość. Ale także ostrzeżenie dla osób które ślepo korzystają z porad bez zastanowienia.  

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm.. dla mnie sprawdzanie pH hydrolatu od lat jest normą i kilka miesięcy temu nie sądziłam, że ktoś może tego nie robić. Od tego czasu niestety dowiedziałam się o tym, że wiele osób tego nie robi i chciałam zaktualizować ten wpis, ale w natłoku zajęć o tym zapomniałam :)
      Dziękuję za przypomnienie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Wiadomo że chcemy dobrze. Dzielić się swoimi 'odkryciami' urodowymi. To jest super sprawa i ja to popieram. Mój komentarz mógł zostać odebrany jako atak dlatego chciałam podkreślic że nie zależy mi na tym aby kogokolwiek obrażać. Jeżeli prowadzenie bloga sprawia Ci przyjemność rób to dalej i niech nic cie nie powstrzyma. Chciałam jedynie dodać coś od siebie -osoby która właśnie jest po tej drugiej stronie, która korzysta z rad i porad znajdujących się na blogach i yt. A co do maseczki z hydrolatu to właśnie Twój wpis pojawił się w moim wyszukiwaniu jako pierwszy dlatego nie mogłam się powstrzymać od dodania komentarza;)

      Usuń

Copyright © 2016 Happy Rabbit , Blogger