środa, 12 kwietnia 2017

WEGAŃSKIE BALSAMY DO UST


Znalezienie wegańskiej pomadki ochronnej do ust w drogeriach nie jest łatwe. Gdyby tylko firmy, które nie mają powiązań z testami na zwierzętach przestały pchać do balsamów wosk pszczeli lub lanolinę życie było by łatwiejsze. Ale nie martwmy się, znalazłam sporo wegańskich balsamów do ust!


Jak zawsze na liście są jedynie firmy, które spełniają moje wymagania odnośnie statusu cruelty free i zostały sprawdzone przeze mnie, Kasię z Pink Mink Studio, Stowarzyszenie Kosmetyki Bez Okrucieństwa bądź Logical HarmonyTe wymagania obejmują: 

  • Nietestowanie gotowych kosmetyków na zwierzętach na żadnym etapie produkcji; 
  • Niezlecanie testów na zwierzętach innym podmiotom; 
  • Nietestowanie na zwierzętach składników produktów i niezlecanie takich testów; 
  • Sprawdzanie całościowej polityki dostawców surowców i posiadanie oświadczeń potwierdzających, że nie przeprowadzają oni żadnych testów na zwierzętach i nie zlecają żadnych testów na zwierzętach; 
  • Nieobecność na rynku chińskim (z wyjątkiem Hongkongu); 
  • Brak powiązań z firmami, które nie spełniają powyższych kryteriów


🦄 Jednorożcem zaznaczyłam firmy, które są słabo dostępne w Polsce, ale bywają w TK-Maxx lub w zagranicznych sklepach internetowych



ALTERRA:


AUNA:

CATRICE:

CRAZY RUMORS:

FELICEA:

HURRAW:

ISANA:

LUSH BOTANICALS:

LOVING ECO:

MAKE ME BIO:

NCLA:

NEVE COSMETICS:


Firmy cruelty free, które również mają w ofercie balsamy do ust to też  np. NacomiFridge oraz Mokosh, ale niestety ich skład nie jest wegański.

Jaki balsam do ust lubicie najbardziej? 

Miłego dnia!
Ewa



Zobacz też:


*Część linków w tym poście to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli kupisz coś po kliknięciu w podany odnośnik, dostanę z tego tytułu niewielką prowizję. Cena produktów nie ulegnie zmianie. To nie jest wpis sponsorowany.

23 komentarze:

  1. Ja najbardziej lubię Crazy Rumors, oprócz właściwości nawilżających, cenię w nich to, że nawet w cieple się nie rozpływają i jest tyle rodzajów, że nigdy się nie znudzą (moje ulubione to chocolate strawberry, orange bergamot i pistachio). Hurraw! niestety rozwalają się, dość miękkie są też Ladybug Jane (dużo świetnych zapachów, dostępne na Iherb) i Alaffia Purely Coconut (też na Iherb). Do spisu dodałabym też kolorowe wersje balsamów Pacifica, balsam polskiej marki Lush Botanicals oraz nowe koloryzyzujące balsamy Weledy (nie wiem, czy można dawać linki, więc nie daję).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba bardziej lubię Hurraw ponieważ lepiej nawilżają usta i nie są aż tak słodkie w smaku :)
      Ladybug Jane jest od 2 lat na liście oczekującej LH, a to jest najbardziej wiarygodne źródło jeśli chodzi o firmy, które są na iHerb, z Alaffia jest tak samo(have reached out multiple times, but have not received a response) :(
      Nie znam Lush Botanicals - wyślę im deklarację do wypełnienia
      Weleda jest niestety w Chinach :(

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Oj, szkoda Weledy, dawno nic od nich nie kupowałam, ale te balsamy mnie zaciekawiły.

      Usuń
  2. A czy firmy Najel i FRESH&NATURAL są cruelty free ? Bo ostatnio widziałam balsamy tych firm i byłam zainteresowana ich kupnem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam żadnych wiarygodnych informacji o Najel, jak znajdę chwilę poszukam czegoś o tej firmie :)
      Wyślę deklarację do FRESH&NATURAL i dam znać na blogu jeśli odpiszą :)

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Cześć, byłoby wspaniale bo obie firmy mają kilka genialnych produktów:) będę wypatrywać z nadzieją informacji na ten temat :) no i super research, jak zawsze!

      Usuń
  3. A co z alttera z rumiankiem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Alterra z rumiankiem posiada wosk pszczeli. Skończyły mi się już wszystkie niewegańskie balsamy do ust i następnym razem zrobię sobie zapas z iHerb Crazy Rumors i Hurraw. Słyszałam wiele o nich dobrego. Jestem też ciekawa Resibo bo jestem zachwycona ich produktami. Właśnie zrobiłam recenzję ich produktów i są świetne.

    > BLOG <

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że ten balsam z Resibo jest genialny i warty swojej ceny :) Balsamy Hurraw! bardzo polecam, mniej lubię Crazy Rumors, ale też są fajne :)

      Usuń
    2. Dla mnie niestety balsam Resibo to zupełna katastrofa �� musiałam oddać koleżance, bo tak strasznie wysuszonych ust to dawno nie miałam. Pewnie jakiś składnik mi nie podpasował ��

      Usuń
  5. Resibo podobno fajne, ale nieopłacalne. Oczywiście to pojęcie względne, ale 40 zł za balsam, który zniknie po miesiącu to niezbyt fajna rzecz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jest warty swojej ceny, ale raczej się nie skuszę bo mi takie balsamy starczają na dwa tygodnie :)

      Usuń
  6. Jak to wycofali moją granatową Alterrę? :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, wycofali Alterrę z granatem - pytałam również w Rossmannie :(
    A jak oceniacię ten balsan z Zaji??? Albo Isany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety balsam z Ziaji jest bardzo średni :( Isany jeszcze nie próbowałam :)

      Usuń
  8. Balsamy z Isany są wg mnie bardzo złe. Sztuczne w smaku, lepkie, w ogóle nie działają nawilżająco i mają okropne zapachy. Od długiego czasu używałam wyłącznie granatowej Alterry i jestem zrozpaczona, że została wycofana. Czy dałoby się napisać do Alterry albo do Rossmanna i zaapelować by ją przywrócili? Błagam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam te balsamy do ust - też mnie nie porwały ;( Niestety, może Alterra wprowadzi coś nowego, niedawno pojawiły się inne nowości z tej firmy :)

      Usuń
  9. Czy spr moze firme laura conti? ma swietne balsamy i nigdzie nie moge znalezc czy testuja czy nie...

    OdpowiedzUsuń
  10. A balsamy z Orientany?? Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamy z Orientany niestety nie mają wegańskiego składu :(

      Usuń
  11. Mam „lovely Lips” z Isany Young i to jest masakra :( wysusza usta na wiór. Na szczęście w koncu doszła do mnie paczka z iHerb (po miesiącu...), wiec zaczynam testowanie Hurraw czereśniowa : )

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Happy Rabbit , Blogger