sobota, 3 czerwca 2017

COLOURPOP / GEMINI BY NIGHT / PRESSED POWDER PALETTE / RECENZJA / SWATCHE



Lubię ColourPop. Jest to amerykańska firma, która oczywiście nie testuje kosmetyków na zwierzętach i ma wiele wegańskich opcji. Te produkty nie są drogie i od czasu do czasu jest fajna promocja na przesyłkę międzynarodową. Bardzo polubiłam ich szminki, szczególnie LippieStix, mają fajne cienie o konsystencji kremowo pudrowej, a niedawno wprowadzili do oferty zwyczajne cienie prasowane w postaci wkładów.


Przeglądając ich stronę, rzuciła mi się w oczy paleta z limitowanej edycji GEMINI BY NIGHT, która ma piękne kolory. Chciałam kupić zestaw, który nadaje się do codziennego makijażu i ma poręczną paletkę.
Podoba mi się to, że w palecie, którą dostajemy do cieni ColourPop, można bez problemu wymienić wkłady. Opakowanie jest wykonane z kartonu, ale niestety nie jest najlepszej jakości i obawiam się, że może się rozkleić. Na pewno włożę te cienie do większej paletki a tę wykorzystam na wyjazdy.
Drugim niedopracowanym elementem są informacje na opakowaniu - w jednym miejscu jest wiadomość o tym, że cienie mają 1,4g, a w innym, że 1,5g. Wiem, że jest to mało ważny szczegół, ale trochę razi. 



Jakość samych cieni jest dobra, ale dość przeciętna. Testowałam je na dwóch bazach - PuroBio i Wet'n'Wild. Mają ładne kolory, są dobrze napigentowane i fajnie się rozcierają. Nie rolują się, utrzymują przez jakieś 8-10 godzin, ale w czasie noszenia pigment na oczach trochę blaknie. Nie zauważyłam, żeby się nadmiernie osypywały, ale to zależy głównie od rodzaju pędzli i sposobu nakładania.

Golden Gate Bridge - matowy, ciepły jasny brąz
The Hidden Hills - ciepły jasny brąz o satynowym wykończeniu
Manhattan Coffee Run - matowy czekoladowy brąz
The Moscow Sunrise - metaliczna miedź z różowymi tonami

Wszystkie odcienie w tej paletce mają wegański skład, ale firma produkuje kilka kolorów, które zawierają karmin. Lista niewegańskich produktów znajduje się w ich FAQ.  



Nie wiem, czy są warte swojej ceny i sprowadzania ich ze Stanów. Paleta kosztuje 18$ (ok.70 zł) a cienie pojedyncze 5$ (ok. 20 zł), w polskich sklepach internetowych ceny są dużo wyższe (cień - ok. 35 zł, paleta - ok. 115 zł). Nie zauważyłam, żeby wyróżniały się jakością, w Polsce można kupić coś podobnego w lepszej cenie (np. GlamShadows lub Pierre Rene). Dodatkowo wiele osób twierdzi, że Makeup Geek robi dużo fajniejsze cienie, które są tylko dolara droższe.
Szczerze mówiąc chyba nie kupię więcej cieni prasowanych z ColourPop, jeśli nie będą miały jakiś wyjątkowych, niespotykanych w innych markach odcieni. Te z palety GEMINI BY NIGHT są ładne, ale wydaje mi się, że można znaleźć ich lepiej dostępne odpowiedniki.
Wiem, że ta recenzja może się wydać negatywna, te cienie są po prostu ok, ich kolory bardzo mi się podobają, będę ich używać, ale mnie nie zachwyciły.

Miłego dnia!
Ewa

4 komentarze:

  1. Szkoda, że nie sprawdziły się w stu procentach. Przyznam, że kolory bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są piękne, ale jakość nie powala :(

      Usuń
  2. Kolory są bardzo ciekawe. Szkoda, że cienie są przeciętne. Ja nigdy nie moge wykończyć swoich cieni i nadal ma niewegańską paletę Tarte i szkoda mi ją oddać, bo kosztowała niemało. Jak w końcu ją wykończę to chyb skuszę się na Glam Shadows. Słyszałaś może coś o marce Hello Body? Wszyscy reklamują tę markę jako cruelty free, ale nie są to osoby związane z weganizmem i nie wiem, czy są to oficjalne zapewnienia. Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z siebie bardzo dumna bo wykończyłam niedawno 2 palety Too Faced ;) W zeszłym tygodniu kupiłam Glam Shadows - na razie są fajowe :)
      Nie znam Hello Body, ale postaram się to sprawdzić :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń

Copyright © 2016 Happy Rabbit , Blogger