sobota, 8 lipca 2017

SŁONIE NA ROWERZE I TYGRYSY SKACZĄCE PRZEZ OBRĘCZ SĄ FAJNE?



Dzisiejszy wpis nie jest stricte powiązany z tematyką bloga, nie jest to ani recenzja, ani wegańska lista, ale od jakiegoś czasu bardzo chciałam go napisać. 
Jak wiecie ja nie pokazuję tutaj niektórych firm. Nie dlatego, że nie są cruelty free (chociaż ja sama z nimi nie pisałam więc tego nie wiem), po prostu uważam, że ich produkty są szkodliwe. W sumie w tym przypadku chodzi o opakowania...

Ten wpis nie ma na celu robienie awantury na pół internetu, chcę Wam tylko wyjaśnić, dlaczego ja nie pokazuję tych produktów. Jeśli macie jakieś rzeczowe kontrargumenty, wyniki badań naukowych, które obalają to, o czym pisze, to dajcie mi znać!

Wszyscy chyba znacie firmę YOPE, jest to polska marka produkująca mydła, kremy i środki czystości. Musze powiedzieć, że opakowania ich produktów nawet mi się podobały, były oryginalne i narysowane fajną kreską - do czasu...
Mniej więcej jesienią zeszłego roku przeżyłam szok. Na Facebooku zobaczyłam zdjęcie kosmetyku, którego opakowanie było ozdobione zdjęciem słonia jadącego na rowerze. Jak się później okazało podobnych cyrkowych grafik jest więcej. 

Jako że, pisałam wtedy moją pracę magisterską o kampanii Cyrk Bez Zwierząt, moja interpretacja tych obrazków była oczywista. Przez pewien czas słuchałam zachwytów o tym, że te opakowania są przesłodkie i urocze więc pomyślałam, że może to ze mną jest coś nie tak, ale w trakcie dyskusji o matadorowej palecie TheBalm, wiele innych osób podzieliło się swoimi przemyśleniami o YOPE. Zapytałam też kilkoro dzieci w różnym wieku o te grafiki i niestety potwierdziły moje zarzuty.


Słonie jeżdżące na rowerkach i tygrysy skaczące przez obręcz, które są przedstawione na tych opakowaniach utrwalają taki obraz zwierząt. Czy naturalnym zajęciem słonia jest jazda na rowerze? Mi ten obrazek już w pierwszej chwili skojarzył się z niedźwiedziem występującym od dawna w rowerowych numerach. Słonie są dzikimi zwierzętami, które realnie są wykorzystywane i torturowane w cyrkach! Może nikt jeszcze nie wpadł na pomysł by jeździły na rowerach, ale są zmuszane do dawania podobnych "pokazów".

To nie jest tak, że czepiam się tylko tych opakowań, ale jest to blog o kosmetykach więc to przede wszystkim na nie zwracam uwagę. Wiele osób mówi, że te opakowania wcale nie są cyrkowe, ale "bajkowe". Uważam, że wiele bajek również ma bardzo szkodliwy wpływ na dzieci, większość z nich fałszuje obraz niektórych gatunków, co wpływa na ich negatywne postrzeganie. Przecież lis jest chytry, wilk to zło wcielone, osły są przygłupie, a pies jest najlepszym przyjacielem. Bajki dla dzieci bardzo dobrze fałszują rzeczywistość - pokazują farmy na których szczęśliwe zwierzątka spędzają całe dnie na zabawie, krowy hasają ze swoimi cielętami po łąkach, a kury kopią w ziemi i jedzą trawę... Ludzkie mózgi są prane od najwcześniejszych lat więc nawet dorośli nie widzą nic złego w tym, że śmieszy ich biczowanie lwów i skłanianie ich do robienia "sztuczek". 

Ok, ale to nie jest seria kosmetyków dla dzieci, więc w czym problem? Głównie w tym, że dzieci widzą te opakowania. Raczej nikt ich nie chowa w łazience do niedostępnej szafki i nie używa w sekrecie. W sklepach też nie są umieszczane na najwyższych półkach. Codzienne obcowanie z takimi grafikami pokazuje, że są one prawdziwe. Tyle.
Ja rozumiem to, że dzieci same wyrażają chęć pójścia do cyrku ze zwierzętami. Przecież ich koledzy i koleżanki tam chodzą, a nieodpowiedzialni i niedouczeni nauczyciele rozdają w szkołach jakieś kupony zniżkowe. A takie opakowania, które widzą codziennie we własnej łazience jeszcze bardziej je do tego zachęcają. 


Nie tylko ja uważam, że cyrki ze zwierzętami mają negatywny wpływ na proces socjalizacji. Może oświadczenie Komitetu Psychologii Polskiej Akademii Nauk Was przekona:
Występy cyrkowe z udziałem zwierząt cieszą się dużą popularnością wśród dzieci, które są zachęcane do korzystania z tego typu rozrywki przez rodziców, szkoły, media i najbardziej zainteresowane tym zespoły cyrkowe. Dzieci obserwują na arenie zwierzęta zmuszane do zachowań i wykonywania sztuczek, które nie należą do repertuaru ich zachowań naturalnych. Po występach często oglądają je w ciężarówkach, klatkach czy na uwięzi, co może utrwalać ich przekonanie, że nie ma niczego złego w takim traktowaniu zwierząt w niewoli. (...) 
Spektakle cyrkowe z udziałem zwierząt są pozbawione walorów edukacyjnych, a także potencjalnie szkodliwe dla procesu wychowania młodych ludzi. 
Cały tekst jest dostępny TUTAJ

Wiem, że wiele osób uznaje, że te opakowania mogą być jakąś formą "sztuki". Ok, gdybym zobaczyła je w galerii to może nawet zaczęłabym je głębiej interpretować, ale wyjaśnijmy sobie jedną rzecz - nawet patrząc statystycznie, większość ludzi nie ma kompetencji intelektualnych do niedosłownego odbioru takich obrazków. A ich dosłowny odbiór jest szkodliwy.
Dodatkowo dzieci nie interpretują sztuki, odbierają te obrazy tak, jakby były rzeczywistością. Z tego powodu zwierzęta w cyrku są dla nich "normalnością". 

Uff, wiem, że ten tekst wyszedł dość długi, ale musiałam go napisać. Mam nadzieję, że może pracownicy jakiejś innej firmy go przeczytają i nie wpadną na pomysł stworzenia podobnych opakowań. Dajcie mi proszę znać, co myślicie o tej sytuacji. 

Miłego dnia!
Ewa

*Użyte zdjęcia kosmetyków pochodzą ze strony wizaz.pl
**Zdjęcie niedźwiedzia na rowerze można znaleźć pod adresem https://qph.ec.quoracdn.net/main-qimg-2cb69a03eb7541ecf4d207425c8e58a0-c
***Zdjęcie słonia w cyrku pochodzi z fanpage "Koalicja CYRK BEZ ZWIERZĄT"
****Zdjęcie tygrysa znajdziecie pod adresem https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=imgres&cd=&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjBxqyrwvnUAhXOb1AKHT_EDCcQjRwIBw&url=https%3A%2F%2Fit.pinterest.com%2Fpin%2F14636767508952946%2F&psig=AFQjCNGf1O-dutOsKc84RD577LwCZ2X_kw&ust=1499597549288438

25 komentarzy:

  1. Muszę powiedzieć, że dopiero po przeczytaniu tekstu spojrzałam na te grafiki w ten sposób. Uważam, że bojkotowanie dobrych kosmetyków ze względu na grafikę jest mocną przesadą. I tak, jestem przeciwniczką cyrków. Już jako dziecko nie rozumiałam dlaczego taką frajdą dla wszystkich jest cyrk, ale to nie tędy droga. Walczyć należy z instytucją, a nie grafiką na balsamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest żaden bojkot, ja tylko wyjaśniam dlaczego nie pokazuję tych "dobrych kosmetyków" na blogu i dlaczego według mnie są szkodliwe.
      Jak mamy walczyć z instytucją cyrku, jeśli takie opakowania pokazują kolejnym pokoleniom, że słonie na rowerze i tygrysy skaczące przez obręcz są "słodziutkie" i wszystko jest w porządku?

      Usuń
    2. Ja już też pisałam wcześniej o tym na blogu. Ja nie widziałam w tym cyrku do czasu, aż gdzieś o tym przeczytałam. Spytałam też dzieci i wszystkie powiedziały, że kojarzą im się z bajkami.Żadna osoba nie powiedziała, że z cyrkiem, więc to zależy od osoby. Ja dalej używam ich produktów, ale akceptuję tok rozumowania. Każdy powinien używać tego, z czym się czuje dobrze. Pozdrawiam

      www.dailyjoanna.blogspot.com

      Usuń
    3. Dzieci nie widzą potencjalnych niebezpieczeństw jakie im grożą, dlatego właśnie do pewnego wieku odpowiedzialni są za nie dorośli, tak samo jest w tym przypadku.
      Sama spytałam syna o to opakowanie i uważa, że jest fajne - dzieci naturalnie kochają zwierzęta i nie rozumieją mechanizmu tortur funkcjonującego w cyrku.
      Dlatego to właśnie marka kiedrowana przez dorosłych ludzi winna przemyśleć dobór swoich grafik. Mam mydła YOPE w domu, kiedyś zrobiłam spory zapas, stoją w kuchni i łazience, używa ich mój syn wiele razy dziennie patrząc na opakowanie. Obecność takich grafik na produkcie codziennego użytku NORMALIZUJE przedstawione zachowanie czyniąc je normalnym, codziennym. Ja chcę aby mój syn postrzegał taki widok jako niedozwoloną torturę, a nie normalność. Dlatego nie mogę się zupełnie zgodzić z Twoim poglądem.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Szanuję Twoje zdanie. Tylko pewnie teraz większość ludzi powie, ze nie jestem weganką bo jestem za cyrkami ze zwierzętami. Nie jestem i nigdy nie będę. Tak jak pisałam wyżej, po prostu nie odbieram tych opakowań tak jak inni. Ale świat internetu jest jaki jest i ciekawy post napisała o tym Veganama
      Pozdrawiam

      Usuń
    5. Siedzę też trochę w grafice i wiem, że nie zawsze coś co wychodzi z moich rąk jest odebrane tak jak ja tego chciałam. Trzeba się z tym liczyć i mam nadzieję, ze Yope zmieni swoje opakowania.

      Usuń
    6. Moim zdaniem właśnie bojkot jest bardzo dobry. Co z tego, że dobre kosmetyki? L'Oreal też robi dobre kosmetyki, tylko w jego przypadku skala sprzedaży pozwala mieć jakieśtam fanaberie konsumentów w pupie. Nawet nie musi być jakiś wielki bojkot, po prostu unikanie tej marki. Mniejsze wyniki sprzedaży i komentarze klientów pokazują, że oprócz jakości samej zawartości opakowania są jeszcze inne kryteria.

      Usuń
  2. Joanna - proszę nie mieszajmy tych opakowań do weganizmu bo one nie mają nic wspólnego z tym, jak się odżywiamy. Ba, rozmawiałam na ten temat z bardzo wieloma osobami, które nawet nie jedzą wegetariańsko, ale jednocześnie nie pochwalają takich opakowań i cyrku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mówię o diecie wegańskiej tylko weganizmie a to są dwa różne pojecia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak są, ale ja naprawdę nie rozpatruję tej sprawy w tych kategoriach. Zwracam uwagę tylko na to, że cyrk jest niedopuszczalny nie tylko dla wegetarian i wegan. Zresztą nie wiem nawet jaką definicje obecnie uznają tru weganie, bo sama ciągle słyszę, że polecam nie naturalne bio eko organiczne kosmetyki i truję ludzi, albo o tym, że przecież gliceryna może zawierać olej palmowy!

      Usuń
  4. Mi również te obrazki od razu skojarzyły się z cyrkiem. Są obrzydliwe i zupełnie nie na miejscu. Owszem sam tygrys wyglądałby fajnie na opakowaniu ale w taki sposób jak jest teraz jest upokarzające i robi z niego zabawkę. Dzieci też trzeba uświadamiać. Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Wcześniej nie skojarzyłam nawet, że te biedne zwierzęta są tak przedstawiane, na Youtube mówi się ciągle, że Yope ma super grafikę i przyjęłam to do wiadomości. Nigdy nie miałam nic z tej firmy, ale rzeczywiście te cyrkowe opakowania wiele sugerują. Może nastąpi zmiana grafiki... oby. W życiu do cyrku nie chodziłam i nie mam zamiaru.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobry wpis! Mam nadzieję, że marka YOPE to przeczyta i zastanowi się nad zmianą etykiet na opakowaniach. Brawo Happy Rabbit!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie pomyślałam wcześniej o tym w ten sposób, faktycznie masz rację. Powinni zmienić etykiety.
    A z innej beczki - bardzo lubię Twoje grafiki, np. w notce o aktualizacji firm cf.
    Czy zrobiłabyś notkę o swojej aktualnej pielęgnacji twarzy? Jakiego kremu pod oczy używasz na noc? Jakie wegańskie produkty z kwasami polecasz i ich zastosowanie? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Ewo,

    YOPE jest przeciwne jakiemukolwiek wykorzystywaniu zwierząt, również w cyrkach. Potwierdzamy to całą filozofią marki i produktami, które zresztą w większości są wegańskie. Naszym celem jest tworzenie produktów naturalnych, ekologicznych i przyjaznych środowisku. Produkty YOPE posiadają wysokie stężenie składników naturalnych lub o niskim stopniu przetworzenia, bezpiecznych dla środowiska i ulegających biodegradacji.

    Tworząc nasze etykiety absolutnie nie mieliśmy zamiaru promować cyrku i wykorzystywania zwierząt – nie przypuszczaliśmy, że rysunki zostaną tak odebrane.
    Rozumiemy Pani stanowisko i reakcję środowiska.
    Jesteśmy firmą, która ceni zdanie swoich klientów, dlatego podjęliśmy decyzję o zmianie etykiet linii kosmetyków, skojarzonych z cyrkiem i już nad tym mocno pracujemy. Prosimy tylko o cierpliwość, ponieważ proces ten jest dość złożony i długotrwały. Realistycznie patrząc, stare etykiety znikną kompletnie z rynku w drugiej połowie 2018 roku.

    Liczymy na wyrozumiałość.
    YOPE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Brawo Yope!!! Bardzo dobra decyzja :)

      Usuń
    2. świetna decyzja

      Usuń
  9. Mnie te grafiki też zniechęcają. Może dlatego, że poza oczywistymi skojarzeniami z cyrkiem, zwierzęta wyglądają po prostu na nieszczęśliwe. Nie chciałabym w swojej łazience kosmetyków z tak przygnębiającym opakowaniem. I kompletnie nie rozumiem, na jakiej podstawie np.smutny słoń jadący na rowerze został uznany za dobre odzwierciedlenie wizerunku tak ekologicznej i etycznej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :) Mam nadzieję, że Yope dotrzyma obietnicy i te obrazki znikną :)

      Usuń
    2. Brawo Ewa, Happy Rabbit ma naprawdę ogromną siłę! Warto było poruszyć ten temat, teraz czekamy na przekucie słów w działania ze strony YOPE.

      Usuń
  10. Popieram Twój post. Nam się wszystkim zdaje, że to tylko niewinna grafika. Ale w rzeczywistości "kropla drąży skałę". Człowieka można do wszystkiego przyzwyczaić metodą drobnych kroczków. Tu coś zobaczymy, tam coś mignie przed oczami... I tak obraz po obrazie, kadr po kadrze - i pewnego dnia coś się staje naszym poglądem, a zło przestaje przeszkadzać... Nie mam nic do ludzi z Yope, ale nie przemyśleli niektórych grafik - to fakt. Skoro są tacy "eko", to powinni być też tacy w wymiarze wizualnym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tylko ich produkty do sprzątania i nawet nie wiedziałam jak 'piękne' opakowania mają mydła.
    Zdecydowanie nie podobają mi się powyższe grafiki- ani to ciekawe, ani zabawne. Po prostu smutne.

    A organizowanie wycieczek do cyrków przez zoo jest straszne. Ja już jako dziecko nie chciałam tam chodzić, pewnie nawet nie pojmując całości zjawiska. Ale inni bardzo się na to cieszyli(dzieciom można wybaczyć), a nauczyciele i rodzice nie widzieli nic złego.
    Mamy 21 wiek i szereg rozrywek a ludzie nadal chcą oglądać umęczone słonie i orki w za małych basenach.
    Mówi się, że to tylko bajki, rysunki a to wszystko zostaje. Kiedyś stojąc na poczcie widziałam jakąś grę w skojarzenia i co oczywiście było koło krowy? Mleko i ser... Krowa się powinna kojarzyć z cielakiem, z muuu i zieloną trawą a nie z byciem 'fabryką' A potem niektórzy po bajkach myślą, że krowa daje mleko cały czas, nie na skutek ciąży i porodu. To dla niektórych ludzi szok, bo im się wydaje, że skoro daje cały czas to szkoda nie skorzystać. Oczywiście to wciąż wykorzystywanie, ale bez ciąży, odbierania młodych itd brzmi to mniej okrutnie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Happy Rabbit , Blogger