niedziela, 15 października 2017

RANKING PŁYNÓW MICELARNYCH / TOŁPA / ALTERRA / BE BEAUTY / ZIAJA / ALLVERNE / ZIAJA

 Cześć!
Z wielką radością przedstawiam Wam dzisiaj podsumowanie mojego wielkiego testu płynów micelarnych. Przez prawie pięć miesięcy przetestowałam ich aż 9! Oczywiście wszystkie mają wegański skład i zostały wyprodukowane przez firmy cruelty free. 

Płynów micelarnych używam od lat. Po operacji oka stały się one jedyną metodą demakijażu oczu, jaką stosuję. Mimo, że od zabiegu minęło już pięć lat, moje oczy są nadal bardzo wrażliwe, dodatkowo moja okulistka nie poleca innych produktów. Oczy mam jedne i muszę o nie dbać! Ważne więc jest dla mnie znalezienie delikatnego micela, który będzie w stanie zmyć nawet mocny makijaż. 
Demakijaż twarzy najbardziej lubię wykonywać olejami, ale na potrzeby testów, przez ostatnie 5 miesięcy robiłam go płynami micelarnymi.

Zawsze najbardziej lubiłam apteczne płyny micelarne - z Biodermy, La Roche Possay lub Vichy, ale jak wiadomo, są one testowane na zwierzętach. Później odkryłam płyny produkowane przez Sylveco. Niestety ta firma nie produkuje kosmetyków dla wegan i przy okazji obraża klientów ustami (właściwie klawiaturami) swojego szefostwa, więc nie widzę powodu, aby ich wspierać i dokładać się do ich wypłat. Kolejnym odkryciem były micele z Tołpy - w dalszej części wpisu zobaczycie, że wypadają one u mnie bardzo dobrze na tle innych firm. 


Zdecydowanie na pierwszym miejscu uplasował się łagodny płyn micelarny-tonik 2w1 z serii Tołpa Green.  Świetnie zmywa nawet mocny makijaż oczu i twarzy, nie podrażnia cery, nie wywołuje łzawienia oczu. Ma przyjemny zapach. Bardzo często można go kupić w Biedronce lub Lidlu w cenie około 15 zł/400 ml. 

Drugi na podium jest płyn micelarny do mycia twarzy i oczu, tym razem z serii Tołpa Dermo Face, Physio. Jest dla mnie tak samo dobry jak produkt z serii Green, ale niestety jego cena jest wyższa - w sklepach stacjonarnych 400 ml zwykle kosztuje 37,99 zł (w sklepach internetowych ok. 30 zł). Z drugiej strony jego niewątpliwą zaletą jest dobra dostępność oraz mniej intensywny zapach. 

Sama jestem zaskoczona tym, że na trzecie miejsce wskoczył nowy płyn micelarny żurawina BIO z Alterra. Jest dla mnie bardzo delikatny i w ogóle nie podrażnia oczu. Nie zmywa makijażu aż tak szybko jak moi ulubieńcy z Tołpy, ale daje radę! Mi osobiście raczej nie przeszkadza konserwowanie kosmetyków alkoholem, wiele niemieckich firm tak robi. Nie wiem jednak, czy używanie tylko takiego płynu codziennie przez długi czas nie wysuszy cery. Ja wymieniam kosmetyki i raczej mi to nie grozi. Polecam, jeśli szukacie naturalnej opcji.


Kolejne cztery płyny stawiam razem na czwartym miejscu - wszystkie są fajnymi średniakami :)
Ziaja robi całkiem przyzwoite płyny micelarne. W tym teście brały udział dwa - Ulga i Oliwka, które zmywają mój codzienny makijaż i są delikatne dla skóry. Nie radzą sobie z wodoodpornym eyelinerem lub zastygającym podkładem (np. Catrice HD), ale mimo wszystko je lubię. Z Ziaji nie spodobał mi się tylko micel Sopot Spa, ponieważ podrażnił mi skórę. 

  Płyn Hydrativ z Tołpa również lubię, ale niestety jest trochę mniej delikatny niż te, o których pisałam wyżej. Jest skuteczny i bardzo wydajnym ale raczej nie kupię go ponownie, wolę wybrać inne serie :)

O micelu Be Beauty z Biedronki słyszał chyba każdy, kilka lat temu był baaaardzo popularny w internecie. Ja kiedyś miałam chyba wersję zieloną (nie widziałam jej teraz w sklepie), która była okropna, ale tak dużo osób mi polecało niebieski, że musiałam go kupić. Powiem Wam, że jak na płyn za 5 złotych jest bardzo fajny - zmywa dość dobrze makijaż i nie pali skóry. Wprawdzie mógłby być delikatniejszy dla oczu, ale jak będę spłukana na pewno kupię go znowu.


Teraz przejdziemy do dwóch płynów, których nie ciepię niestety. Pisałam już o nich w bublach, ale muszę to powtórzyć. Wiem, że część z Was je lubi, bardzo się cieszę z tego powodu, u mnie niestety nadają się jedynie do czyszczenia biurka. 
Zarówno płyn micelarny VITAL z Rival de Loop, jak i Hipoalergiczny! micel z Allverne mają bardzo intensywne i średnio przyjemne dla mnie zapachy. Oba wypalają mi oczy (z tyłu produktu Rival de Loop jest wzmianka o tym, że należy omijać okolice oczu, ale przetestowałam), na skórze twarzy zachowują się podobnie. Płyn z Rossmanna podrażnił mi nawet skórę na dłoni, gdy zmywałam nim swatche! Radzę na nie uważać. 

Na razie kończę testy miceli, bo stęskniłam się za zmywaniem makijażu twarzy olejami i na chwilę do tego wracam, ale za jakiś czas pewnie zbiorę kolejną porcję wegańskich i nietestowanych na zwierzętach płynów micelarnych i pojawi się kolejna część tego rankingu :) Może Wy mi coś polecacie? 

Miłego dnia!
Ewa

7 komentarzy:

  1. U mnie Tołpa Green też na pierwszym miejscu, lecz BeBeauty bardziej na moją kieszeń i też daję radę ;) Aczkolwiek muszę przetestować ten z Alterry :D

    Przy okazji, mogłabyś mi podpowiedzieć gdzie znajdę wegańskie środki typu proszek i płyn do prania, płyny do mycia (szyb, łazienki itp.), tabletki do zmywarki? Jakie firmy mają takie produkty w swojej ofercie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najczęściej używam chemii domowej z Domol lub Frosh :) Są dość tanie i łatwo dostępne :)

      Usuń
  2. Ewo, jak to jest z Biedronkowym "Be beauty"? - czy ten konkretny produkt jest Tołpy, że jest uznany za CF? Czy mogę "w ciemno" kupować "Be beauty", także inne produkty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Be Beauty to trzeba sprawdzać producenta (ta informacja jest umieszczona w okolicach kodu kreskowego) :) Kosmetyki produkowane przez Torf Corporation są cf, większość ma wegański skład :)

      Usuń
  3. Dzięki za takie zestawienie. Bardzo mi się przyda☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Odwalasz kawał dobrej roboty, kieruję się Twoimi sugestiami przy wyborze kosmetyków i przy odrzucaniu innych. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Płyn z rival to koszmar!!! wysusza skore ,po użyciu piecze jak cholera. Z alterry za to jest bardzo spoko ładnie zmywa i oczyszcza twarz.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Happy Rabbit , Blogger