niedziela, 27 sierpnia 2017

NIE LUBIĘ PODKŁADU CATRICE HD LIQUID COVERAGE? RECENZJA



Tę recenzję chciałam napisać już kilka miesięcy temu, ale bardzo liczyłam na to, że jednak zmienię zdanie o już kultowym podkładzie Catrice HD Liquid Coverage. Niestety, testowałam go w różnych okolicznościach przez kilka miesięcy, zimą, wiosną oraz latem i nie podzielam zachwytów. Zastanawiałam się nawet nad umieszczeniem tego podkładu w moich bublach kosmetycznych, ale doszłam do wniosku, że nie jest on jednoznacznie zły. Nasza relacja jest dużo bardziej skomplikowana.


Zacznę od tego, że podoba mi się opakowanie tego kosmetyku. Jest szklane i wygląda dość elegancko. Mam tylko nadzieję, że pipeta się nie zepsuje.
Sam podkład ma sporo zalet - średnio kryje (ale można to krycie zbudować do dobrego), ma płynną i lekką konsystencję, zastyga na twarzy, cienka warstwa nałożona wilgotną gąbką bez problemu stapia się z cerą oraz daje dość matowe wykończenie, co zasadniczo spełnia większość obietnic producenta, który pisze: Podkład HD Liquid Coverage to wygładzona cera z efektem “high definition”. Wyjątkowo lekka formuła, którą aplikuje się pipetą, oferuje wysokie krycie i utrzymuje się na skórze do 24 godzin. Cera wygląda nieskazitelnie, a przy tym naturalnie, podkładu nie czuć na skórze. Skóra jest gotowa na światła jupiterów i bycie w centrum kamery!

Odcień 010 Light Beige jest raczej neutralny, ale nie jest najjaśniejszy i raczej nie podpasuje bardzo bladym osobom. Dodatkowo trochę ciemnieje na twarzy. 

Na górze: Catrice HD Liquid Coverage 010, na dole: Wet n Wild Coverall Fair

Niestety podkład Catrice HD ma też wady, które sprawiają, że nie jestem w stanie go polubić.
Po pierwsze, używany przez jakieś 10 z rzędu strasznie zapchał moje pory i spowodował wysyp, który leczyłam przez miesiąc. To na pewno był on, ponieważ dwa razy przetestowałam go w ten sposób.
Po drugie, nałożony bez silikonowej bazy, po kilku godzinach podkreśla rozszerzone pory, wszystkie przesuszenia i włoski na twarzy.
Po trzecie, bez bazy, bardzo nieestetycznie się ściera. Ja mam wiele alergii co wiąże się z całorocznym katarem. Niestety, ten podkład nałożony samodzielnie bardzo brzydko schodzi ze skóry.

Dla mnie jedyną opcją na jego używanie jest nakładanie wcześniej bazy. Nie lubię tego robić codziennie, ponieważ wolę nie prowokować skóry do wysypów. Niemniej jednak uważam, że jest to świetny podkład na specjalne okazje, imprezy, wesela lub sesje zdjęciowe. Używany sporadycznie, nawet z bazą, raczej krzywdy nie zrobi, a można nim uzyskać bardzo fajny efekt.

Co myślicie o tym podkładzie?

Miłego dnia!
Ewa

17 komentarzy:

  1. Jak dla mnie i mojej kapryśnej - problematycznej skóry najlepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja go uwielbiam - na co dzień nie, ale jak potrzebuję mocnego krycia, albo mega trwałości to wybieram właśnie jego :)

    obserwuję i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam identyczne odczucia co do tego podkładu. Przy regularnym stosowaniu też mnie strasznie zapchał oraz koszmarnie podkreślał skórki i pory. A szkoda, bo zapowiadał się rewelacyjnie. W sumie naprawdę nie rozumiem skąd tyle pozytywnych opinii o nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również nie przepadam za tym podkładem.. Skusiłam się po tych zachwytach wszedzie . Faktycznie krycie ma dobre, aczykolwiek i tak nie zakrył moich ciemnych sińców ppd oczami, poza tym strasznie zapycha pory, ciemnieje . Poza tym zauważyłam ze wysusza mi skórę. Trzeba dodac ze sie ciastkuje po czasie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze szkoda ze zapycha. A myślałam spróbować.
    Http://milenakrecisz.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio zaczelam uzywac podkladu catrice matujacego i wszystkie wyzej opisane problemy przestaly miec miejsce. Polecam wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o All Matt Plus czy jakoś tak? Miałam go kiedyś, był dość fajny :D

      Usuń
  7. Ja uwielbiam, kupiłam z Twojego polecenia i bardzo Ci za to dziękuję :) Mam suchą, naczynkową skórę, zero problemów z zapychaniem, może dlatego tak mi pasuje. Miałam problem ze znalezieniem wegańskiego, nietestowanego, w miarę kryjącego podkładu, który mnie nie przesuszy. Ten jest strzałem w 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A jaki podkład dobrze kryjący poleciłabyś do skóry problematycznej? Jakiego aktualnie używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz testuje Skin Balance z Pierre Rene - na razie jest fajny, ale używam go krótko :)

      Usuń
  9. na początku go lubiłam, z czasem przy regularnym stosowaniu zaczął obciążać moją skórę, używam go teraz od wielkiego dzwona:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Happy Rabbit , Blogger