WEGAŃSKIE & CRUELTY FREE BALSAMY I MASŁA  DO DEMAKIJAŻU

WEGAŃSKIE & CRUELTY FREE BALSAMY I MASŁA DO DEMAKIJAŻU

 

Dobrze wiecie, że w mojej opinii dobry demakijaż i oczyszczanie skóry są jednymi z najważniejszych etapów pielęgnacji i uwielbiam testować różne kosmetyki służące do tego. W tym wpisie skupimy się na dość nowej na rynku kategorii produktów, czyli balsamach i masłach do demakijażu. Te nazwy są często stosowane zamiennie, ale chodzi o tę samą kategorię produktu.




Serdecznie Was zapraszam do śledzenia działalności Happy Rabbit na Instagramie - https://www.instagram.com/happyrabbit_blog/. Publikuje tam sporo list i infografik oraz dużo stricte kosmetycznych treści. 


Czym są masła/balsamy do demakijażu?

Masła i balsamy do demakijażu są kosmetykami należącymi do kategorii olejków. Są to mieszanki olejów i stałych tłuszczów jak masło shea lub masło kakaowe, dzięki czemu nie są płynne, mają bardziej stałą konsystencję. W kontakcie z ciepłymi dłońmi bardzo szybko się rozpuszczają i rozsmarowują na skórze. 
Większość maseł i balsamów dostępnych na rynku ma w składzie emulgatory, dzięki czemu dobrze zmywają się ze skóry, nie trzeba stosować ściereczek. Jest to bardzo wygodna forma demakijażu.


Żadna z niżej wymienionych firm nie ma powiązań z testami na zwierzętach, spełnia moje oraz stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa wymagania cruelty free, o których możecie przeczytać TUTAJ. Oczywiście wszystkie mają wegański skład!


BANDI:
DERMA E:
DR SKIN CLINIC:
E.L.F. COSMETICS:
FACEBOOM:
PIERRE RENE:
PIXI:
PURE BY CLOCHEE: 
RESIBO:
THE BODY SHOP:


Mam nadzieję, że lista wegańskich i cruelty free balsamów do demakijażu się Wam przyda.


Miłego dnia!

Ewa


Katalog "Wegańskie i cruelty free kosmetyki w Rossmannie" to zbiór ponad 1500 kosmetyków mających wegański skład oraz będących produkowane przez firmę cruelty free, potwierdzone jako spełniające kryteria Happy Rabbit i Stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa!
Sprawdziłam składy TYSIĘCY kosmetyków, rozmawiałam o pochodzeniu składników z firmami kosmetycznymi. Dzięki temu masz wszystko w jednym miejscu. Nie musisz chodzić między półkami i indywidualnie sprawdzać czy dana firma ma powiązania z testami na zwierzętach czy nie. Nie musisz też sprawdzać pochodzenia pojedynczych składników i rozszyfrowywać INCI.
Zrobiłam to za Ciebie!
W katalogu są też cruelty free środki czystości dostępne w Rossmannie!
Wszystkie produkty są posortowane kategoriami, w których znajdziesz je w Rossmannie, co ułatwi Ci zakupy.

LINK DO SKLEPU:
https://tiny.pl/9qg4q


Wpis powstał dzięki wsparciu Patronek i Patronów z Patronite. Możesz do nich dołączyć tutaj: https://patronite.pl/HappyRabbit.




CZY ESTÉE LAUDER TESTUJE NA ZWIERZĘTACH?

CZY ESTÉE LAUDER TESTUJE NA ZWIERZĘTACH?

Po kilku miesiącach przerwy wracam do serii "Czy x testuje na zwierzętach?". Wiem, że wiele takich informacji jest w naszej grupie Kosmetyki Bez Okrucieństwa lub w innych postach na blogu, lecz jest wiele firm, których sytuacja wymaga szczegółowego wyjaśnienia byście mieli obraz sytuacji.


Tym razem biorę pod lupę Estée Lauder, czyli markę kosmetyków makijażowych i pielęgnacyjnych oraz jeden z największych koncernów na świecie. EL jest właścicielem takich firm jak Clinique, MAC, Origins, Smashbox, Too Faced i wielu innych.


CZY KOSMETYKI ESTÉE LAUDER SĄ TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH? 

Tak. Kosmetyki Estée Lauder są sprzedawane stacjonarnie w Chinach, co wiąże się ze zgodą koncernu na ich testy na zwierzętach. 

Firma tego nie ukrywa, na swojej stronie internetowej jasno się przyznaje do testów na zwierzętach "Animal testing on cosmetics products exists if a regulatory body demands it for its safety or regulatory assessmen" (testy kosmetyków na zwierzętach są przeprowadzane gdy są wymagane przez organ regulacyjny  w celu oceny bezpieczeństwa).

CZY ESTÉE LAUDER TESTUJE NA ZWIERZĘTACH? 

Firma twierdzi, że obecnie samodzielnie nie przeprowadza testów na zwierzętach.

CZY SKŁADNIKI KOSMETYKÓW ESTÉE LAUDER SĄ TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH?

Estée Lauder deklaruje, że samodzielnie nie przeprowadza testów składników kosmetycznych. Nie wiemy, czy nie zleca takich testów oraz czy sprawdza producentów/dostawców składników pod kątem testów na zwierzętach.

CZY ESTÉE LAUDER MA WPŁYW NA TESTOWANIE SWOICH KOSMETYKÓW NA ZWIERZĘTACH? 

Oczywiście, marka świadomie decyduje o zarabianiu pieniędzy w kraju, który wymaga testów na zwierzętach i się na to zgadza. Pozostałe możliwe powiązania jak np. weryfikacja producentów składników to również świadoma decyzja firmy.


Jak widzicie Estée Lauder jest firmą mającą powiązania z testami na zwierzętach, w związku z czym nie spełnia kryteriów ani moich, ani Stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa.


Mam nadzieję, że teraz sytuacja jest jasna. 
Miłego dnia! 
Ewa


Wpis powstał dzięki wsparciu Patronek i Patronów z Patronite. Możesz do nich dołączyć tutaj: https://patronite.pl/HappyRabbit.




Zobacz też:

UNIA EUROPEJSKA I WIELKA BRYTANIA WRACAJĄ DO TESTÓW NA ZWIERZĘTACH?

UNIA EUROPEJSKA I WIELKA BRYTANIA WRACAJĄ DO TESTÓW NA ZWIERZĘTACH?

 


Gdy kilka dni temu The Guardian opublikował informację o tym, że Wielka Brytania w najbliższej przyszłości może zezwolić na testowanie składników kosmetycznych na zwierzętach w społeczności cruelty free zawrzało. Oburzyli się też Brytyjczycy, ponieważ ich kraj jako jeden z pierwszych zakazał testów na zwierzętach w 1998 roku.


Dlaczego Wielka Brytania chce wrócić do testów na zwierzętach?

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Home Office) poinformowało Cruelty Free International, jedną z największych światowych organizacji zajmujących się wiwisekcją, że rozważa zmiany przepisów tak by pozwalały na testy na zwierzętach w przypadku niektórych składników wykorzystywanych wyłącznie w produkcji kosmetyków

Gdy udostępniłam tę informację na instatories (https://www.instagram.com/happyrabbit_blog/) i poprosiłam Was o pisanie co o tym co na ten temat myślicie, kilkadziesiąt osób obwiniło Brexit i to, że w UK nie obowiązuje już prawo unijne. Nic bardziej mylnego!

Wielka Brytania chce zezwolić na testy na zwierzętach by dostosować swoje prawo do Unii Europejskiej!

Zapowiedź możliwych zmian nastąpiła z powodu decyzji ECHA, czyli Europejskiej Agencji Chemikaliów, która w 2020 roku nakazała producentowi surowców wykorzystywanych jedynie w kosmetykach przeprowadzenie kilku testów dwóch substancji na kręgowcach.

Z jednej strony na terenie Unii Europejskiej jest zakaz przeprowadzania testów na zwierzętach, a z drugiej rozporządzenie REACH, czyli główny dokument UE regulujący kwestie chemikaliów (czyli też surowców kosmetycznych) dopuszcza testy na zwierzętach

Co więcej - jest duża możliwość, że za niedługo REACH rozszerzy możliwość przeprowadzania testów na zwierzętach związanych z produkcją kosmetyków na terenie Unii Europejskiej. Wejście tych przepisów w życie może znacząco zwiększyć liczbę przeprowadzanych testów.

Polecam Wam szczegółowy post Ile natury na skórze?, w którym ta kwestia została omówiona z chemicznego punktu widzenia - KLIK


Czy można powstrzymać powrót do testów na zwierzętach?

Wyjaśnijmy sobie jedną sprawę - przed tymi proponowanymi zmianami testy na zwierzętach związane ze składnikami kosmetycznymi się odbywają na terenie UE i UK, ponieważ wiele surowców ma też szersze chemiczne zastosowanie. Ten teoretyczny europejski zakaz dotyczy wyłącznie użytku kosmetycznego, testowanie substancji mających też zastosowanie pozakosmetyczne w wielu przypadkach jest legalne

Oczywiście organizacje pro zwierzęce takie jak Cruelty Free International i Human Society International protestują. Nie tylko im nie podobają się te propozycje, krytyczne stanowisko zajmują też Cosmetics Europe Association i AISE. 


Widzę jeden pozytywny aspekt tych zmian - być może dzięki nim wśród opinii publicznej skończy się fikcja "zakazu testów na zwierzętach w Europie". Ten "zakaz" jest świetną wymówką dla firm kosmetycznych. Jest argumentem stosowanym nawet przez marki jawnie mające powiązania z testami na zwierzętach, bo jak klient ich zapyta na Facebooku lub Instagramie "czy testujecie na zwierzętach" odpisują "Olu, kochamy zwierzątka ❤ W Unii Europejskiej jest zakaz przeprowadzania testów na zwierzętach, którego oczywiście przestrzegamy". I tak naprawdę, dlaczego ktoś niezaznajomiony szczegółowo z tematem miałby im nie wierzyć?

Jawna zmiana tych przepisów oraz dyskusja o nich w mediach mogą uświadomić wielu osobom problem i zainteresować ich tematem, co w dłuższej perspektywie może zwiększyć nacisk społeczny na realny zakaz na całym świecie. 

W 2020 roku organizacja Frame przeprowadziła badanie opinii publicznej, z którego wynika, że aż 84% badanych nie kupiłoby kosmetyku, jeśli by wiedzieli, że był testowany na zwierzętach, a dla 77% badanych deklaracja "not tested on animals" jest czynnikiem decydującym o zakupie kosmetyku lub chemii domowej. To dużo, prawda? Więc jest szansa na nacisk społeczny gdy ludzie zainteresują się tematem!



 

Jeśli chcesz wspomóc moją działalność możesz kupić moje dziecko - ebooka "Wegańskie i cruelty free kosmetyki w Rossmannie" 

Katalog "Wegańskie i cruelty free kosmetyki w Rossmannie" to zbiór ponad 1500 kosmetyków mających wegański skład oraz będących produkowane przez firmę cruelty free, potwierdzone jako spełniające kryteria Happy Rabbit i Stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa!
Sprawdziłam składy TYSIĘCY kosmetyków, rozmawiałam o pochodzeniu składników z firmami kosmetycznymi. Dzięki temu masz wszystko w jednym miejscu. Nie musisz chodzić między półkami i indywidualnie sprawdzać czy dana firma ma powiązania z testami na zwierzętach czy nie. Nie musisz też sprawdzać pochodzenia pojedynczych składników i rozszyfrowywać INCI. Zrobiłam to za Ciebie!
W katalogu są też cruelty free środki czystości dostępne w Rossmannie!
Wszystkie produkty są posortowane kategoriami, w których znajdziesz je w Rossmannie, co ułatwi Ci zakupy.

LINK DO SKLEPU:
https://tiny.pl/9qg4q

Zobacz też:


DROGERIA PIGMENT - LISTA FIRM CRUELTY FREE 2021

DROGERIA PIGMENT - LISTA FIRM CRUELTY FREE 2021

 


Do grona list firm cruelty free w różnych sklepach dołącza kolejny, czyli Drogeria Pigment mająca sklepy stacjonarne w Krakowie oraz duży sklep internetowy. Wiem, że bardzo lubicie tę drogerię. Muszę przyznać, że mają ciekawy asortyment!


Żadna z niżej wymienionych firm nie ma powiązań z testami na zwierzętach, spełnia moje oraz stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa wymagania cruelty free, o których możecie przeczytać TUTAJ.

Post zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli kupicie coś po kliknięciu w podany odnośnik, dostanę z tego tytułu niewielką prowizję. Cena produktów dla Was nie ulegnie zmianie. Robiąc zakupy poprzez linki afiliacyjne bardzo mocno wspieracie moją działalność za co Wam z góry dziękuję 💖


Dajcie znać które firmy cruelty free z Drogerii Pigment lubicie najbardziej!

Miłego dnia!
Ewa


Katalog "Wegańskie i cruelty free kosmetyki w Rossmannie" to zbiór ponad 1500 kosmetyków mających wegański skład oraz będących produkowane przez firmę cruelty free, potwierdzone jako spełniające kryteria Happy Rabbit i Stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa!
Sprawdziłam składy TYSIĘCY kosmetyków, rozmawiałam o pochodzeniu składników z firmami kosmetycznymi. Dzięki temu masz wszystko w jednym miejscu. Nie musisz chodzić między półkami i indywidualnie sprawdzać czy dana firma ma powiązania z testami na zwierzętach czy nie. Nie musisz też sprawdzać pochodzenia pojedynczych składników i rozszyfrowywać INCI.
Zrobiłam to za Ciebie!
W katalogu są też cruelty free środki czystości dostępne w Rossmannie!
Wszystkie produkty są posortowane kategoriami, w których znajdziesz je w Rossmannie, co ułatwi Ci zakupy.

LINK DO SKLEPU:
https://tiny.pl/9qg4q



Zobacz też:






WEGAŃSKI MAKIJAŻ #2

WEGAŃSKI MAKIJAŻ #2

Gdy na początku tego roku rozpoczęłam na blogu serię WEGAŃSKI MAKIJAŻ myślałam, że posty będą się pojawiać częściej, ale jak wiele z Was wie, ja staram się wykorzystywać kolorówkę do końca i nie marnować kosmetyków. W związku z czym nie mam jej bardzo dużo, nie testuję 5 palet cieni, 10 szminek i 5 rozświetlaczy miesięcznie. 

W tym poście opowiem Wam o genialnym kremie BB, świetnych brązerach, super rozświetlaczu, fajnej szmince i moim ulubionym tuszu do rzęs

Posty będą się pojawiać jak zbiorę po 5 lub 6 kosmetyków do makijażu godnych polecenia. Kolejny może być szybciej, bo sporo rzeczy mi się kończy i będą nowości!

Oczywiście wszystkie omawiane kosmetyki mają wegański skład i ich producenci spełniają kryteria braku powiązań z testami na zwierzętach Stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa. Możecie o nich przeczytać TUTAJ




BB SPF30, Pure By Clochee

Po wielu failach z różnymi kremami BB, które intensywnie testowałam w tym roku, ten kosmetyk stał się hitem lata!

Ten krem BB rozprowadza się na twarzy jak zwykły krem. Jest to bardzo łatwe i przyjemne. Bez problemu i smug można to zrobić palcami, gąbką lub pędzlem typu flat top. Krycie jest lekkie, można je stopniować do średniego. U mnie zwykle wystarcza jedna cienka warstwa na całą twarz i druga warstwa wklepana w policzki, które czasami mocno się czerwienią.

Wykończenie kremu to delikatny glow. Ja mam skórę mieszaną i muszę go przypudrować.

Przypudrowanie, oprócz zmatowienia, bardzo przedłuża jego trwałość oraz utrzymywanie się pod maseczką. Muszę przyznać, że ten krem w połączniu z pudrem ryżowym Eveline świetnie sobie radzą z nakładaniem i ściąganiem maseczki, poceniem się pod nią podczas podróży autobusem itp. Nawet jak mechanicznie zetrę trochę podkładu, można to palcem rozsmarować i makijaż wygląda okej. 

Producent deklaruje ochronę przeciwsłoneczną na poziomie SPF 30. Fajnie, lecz pamiętajcie, że ta deklarowana ochrona przeciwsłoneczna działa jeśli zaaplikujemy kosmetyk w dużej ilości. Mam dużą twarz, u mnie jest to 0,9 g. Mimo kilku prób nie udało mi się zaaplikować aż tak dużo by cały makijaż wyglądał dobrze. Chcę jednak zaznaczyć, że nie uważam tego za wadę kremu BB Pure By Clochee. Jest to problem ze wszystkimi podkładami i kremami BB, do których producenci z nieznanego mi powodu dokładają filtry SPF. Ja i tak zawsze pod nie nakładam kremy z SPF50. Takie kremy BB najwyżej są dla mnie dodatkową ochroną lub produktem do reaplikacji. 

Z kwestii pielęgnacyjnych mamy w nim jeszcze oleje z kiełków pszenicy, otrąb ryżowych i zielonej kawy, oliwę z oliwek, skwalan, ekstrakty z aceroli i tarczycy bajkalskiej oraz pantenol.



Rozświetlacz "Champagne" & róż "Apple Blossom" & bronzer "Soft Bronze", Amilie Mineral

W ostatnich miesiącach testowałam trzy mineralne kosmetyki do makijażu twarzy marki Amilie Mineral - rozświetlacz "Champagne", róż "Apple Blossom" i brązer "Soft Bronze". Cała trójka sprawdziła się u mnie świetnie, choć muszę przyznać, że rozświetlacz tego lata pokonał całą konkurencję!

Wszystkie trzy produkty są minerałami w formie sypkiej. Nie przeszkadza mi to, ponieważ Amilie ma świetne opakowania z zamykanym sitkiem. Sama aplikacja na skórę nie różni się od kosmetyków konwencjonalnych o ile zapamiętamy, żeby pobierać ich na pędzle dużo mniej. Dzięki temu są bardziej wydajne. 




Bronzer mineralny "Soft Bronze" jest matowy, ma neutralny jasny odcień. Bardzo mi się podoba jego tonacja, dla mnie ten kolor jest pomiędzy chłodnym do konturowania i cieplejszym do brązowienia, dzięki czemu może być świetnym uniwersalnym kosmetykiem na co dzień do szybkiego makijażu. Ja mam cerę jasną i dla mnie jest odrobinę za jasny, bo ja jednak lepiej się czuję w mocniejszym brązerze, ale dla osób mających bardzo jasny, porcelanowy kolor skóry według mnie może być genialny. Uważam, że może pasować również tym z Was, którzy_e mają jasną karnację i lubią delikatny efekt. 

Róż mineralny "Apple Blossom" to bardzo ładny i twarzowy matowy ciepły róż. Nie wpada w pomarańcz. Pasuje do wielu makijaży, daje naturalny efekt zdrowej cery. 

Rozświetlacz mineralny "Champagne" jak już pisałam jest dla mnie hitem! Ma ciepły złoty i jednocześnie jasny kolor, dzięki czemu świetnie pasuje do jasnych karnacji. Cudownie odbija światło. Można stopniować intensywność błysku, dzięki czemu jest uniwersalnym kosmetykiem. Koniecznie zerknijcie też na inne rozświetlacze Amilie, ponieważ mają kilka ciekawych rozwiązań kolorystycznych.

LINK DO SKLEPU



Matt Bronzing Powder #01 Natural, Essence Sun Club

Może nie powinnam pisać o dwóch kosmetykach z teoretycznie tej samej kategorii w jednym poście, ale póki mamy lato, koniecznie muszę Wam opowiedzieć o pudrze brązującym z serii Sun Club od Essence.



Ten produkt jest świetny do opalania i ocieplania koloru twarzy co super wygląda, bardzo lubię ten efekt latem. Ma dwa odcienie - dla jasnej i ciemnej karnacji. Jego ogromną zaletą jest odcień - ciepły, ale nie pomarańczowy. Bez problemu można go nałożyć na twarz, ładnie się rozciera i nie robi plam. Dodatkowo przepięknie pachnie kokosem!

LINK DO SKLEPU



Big Look Mascara, PÜR Cosmetics

Według deklaracji mareketingowej producenta, ta maskara ma za zadanie pogrubiać rzęsy i dodawać im objętości, jednocześnie je rozdzielając. Dodatkowo ma właściwości pielęgnacyjne. 

Uwielbiam ten tusz, rzeczywiście spełnia obietnice producenta, ale by to robił, musi trochę przeschnąć. Po otwarciu nowego opakowania jego formuła jest za rzadka. Po około tygodniu staje się idealna!

Ogromną zaletą tuszu Big Look Mascara jest trwałość. Nie jest wodoodporny, lecz nie rozmazuje się wcale jeśli moje oczy łzawią lub używam kropli. Nie kruszy się. Zużyłam już dwa opakowania i jak tylko będę miała okazję, chętnie do niego wrócę. Jest świetny! 

LINK DO SKLEPU



MyLIPstick #Rose, Miya Cosmetics

Lubię tę szminkę, choć jest to w mojej opinii produkt inny niż w deklaracjach marki. Miya mówi, że to ma być kosmetyk all-in-one, nadawać ustom odcień ale przede wszystkim je pielęgnować.

Ja nie czuję działania pielęgnacyjnego, nawilżenia i odżywienia. Jest to dla mnie szminka mająca piękny odcień - jasnego, naturalnego różu. Jest trochę jaśniejszy niż kolor moich warg, ale produkt nie ma dużej pigmentacji dzięki czemu ładnie się stapia z naturalnym odcieniem. Możemy stopniować intensywność koloru szminki. Dla mnie ten kolor jest świetny, ponieważ spokojnie mogę ją nałożyć bez lusterka. Lekko zastyga na ustach.

LINK DO SKLEPU



Dajcie znać jakie wegańskie i cruelty free kosmetyki do makijażu sprawdzają się u Was!

Miłego dnia!
Ewa


Katalog "Wegańskie i cruelty free kosmetyki w Rossmannie" to zbiór ponad 1500 kosmetyków mających wegański skład oraz będących produkowane przez firmę cruelty free, potwierdzone jako spełniające kryteria Happy Rabbit i Stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa!
Sprawdziłam składy TYSIĘCY kosmetyków, rozmawiałam o pochodzeniu składników z firmami kosmetycznymi. Dzięki temu masz wszystko w jednym miejscu. Nie musisz chodzić między półkami i indywidualnie sprawdzać czy dana firma ma powiązania z testami na zwierzętach czy nie. Nie musisz też sprawdzać pochodzenia pojedynczych składników i rozszyfrowywać INCI.
Zrobiłam to za Ciebie!
W katalogu są też cruelty free środki czystości dostępne w Rossmannie!
Wszystkie produkty są posortowane kategoriami, w których znajdziesz je w Rossmannie, co ułatwi Ci zakupy.

LINK DO SKLEPU:
https://tiny.pl/9qg4q



Copyright © Happy Rabbit , Blogger