wtorek, 29 września 2020

WEGAŃSKIE I CRUELTY FREE FARBOWANIE WŁOSÓW


Czym weganie farbują włosy? Henną? Ziołami? A może trawą i kamieniami? Czy w ogóle istnieją wegańskie i cruelty free farby do włosów?

Znalezienie w drogeriach wegańskiej farby do włosów, która w dodatku będzie produkowana przez firmę niemającą powiązań z testami na zwierzętach jest trudne. Dość dobrze znane są tonery w szalonych kolorach od Manic Panic i Arctic Fox, które zwykle trzeba sprowadzać z zagranicy i profesjonalne fryzjerskie farby Paul Mitchell, lecz są one przeznaczone do użytku w salonach.

W ostatnich latach koloryzowałam włosy głównie ziołami, czyli potocznie mówiąc henną, niedawno testowałam prawdopodobnie najłatwiej dostępną w Polsce farbę do włosów. W tym poście wszystko Wam opowiem. Na instagramie prosiłam też o Wasze opinie o tych produktach, ponieważ mam tylko jedną głowę i nie jestem w stanie przetestować wielu odcieni. Mam nadzieję, że spodoba Wam się ta forma recenzji.


Post powstał we współpracy z drogerią internetową TRINY.PL, gdzie są dostępne henny Orientana i farby Herbatint.


Farba do włosów

Zacznijmy od łatwiejszego sposobu koloryzacji, czyli farby do włosów. Na polskim rynku dostępna jest marka Herbatint, która produkuje klasyczne farby do włosów zawierające dodatkowo naturalne składniki pielęgnujące. Są to farby przeznaczone do użytku domowego. 

Zalety farb do włosów:

  • dają duże możliwości wyboru kolorów,
  • można nimi delikatnie rozjaśnić włosy,
  • zwykle bez problemu pokrywają siwe włosy,
  • są szybkie i łatwe w użyciu,

Wady farb do włosów:

  • mogą pogorszyć kondycję włosów,
  • mogą podrażnić skórę głowy.
  • w warunkach domowych rozjaśnianie włosów może im bardzo zaszkodzić,
  • ich zapach często jest duszący,

Pytałam też na Instagramie, jakie według Was plusy i minusy farb do włosów, poniżej screeny odpowiedzi:






Ostatnio zaczęłam siwieć. Przez kilka miesięcy nie miałam czasu i okazji na hennowanie włosów, więc wróciły do naturalnego koloru, czyli jasnego brązu. Mniej więcej 30% moich włosów jest już siwa, co mi nie przeszkadza, bo to jest naturalne i nie mam problemu z tym że się starzeje, lecz przez siwiznę wyglądają na jasne. Powiedziałabym, że z daleka to nawet ciemny blond, a ja się w tak jasnych włosach nie czuję dobrze. Najlepiej się czuje i w mojej ocenie wyglądam w ciemnym chłodnym kolorze. Farby Herbatint są wegańskie i dość łatwo dostępne przez internet więc ich spróbowałam :)

Zdecydowałam się na kolor 4C Popielaty Kasztan - to był dobry wybór, dzięki niemu uzyskałam ciemny, zdecydowanie chłodny brąz. Jestem bardzo zadowolona, że po 2 tygodniach od użycia, nawet bez fioletowego szamponu, ten chłód jest mniejszy, ale się utrzymuje.
Moje włosy już przed farbowaniem nie były w dobrej kondycji, od stycznia z wiadomych powodów nie podcinałam końcówek. W każdym razie nie zauważyłam, by farba Herbatint pogorszyła ich stan. 
Farba bardzo dobrze pokryła moje siwe włosy. Zmieszanie pigmentu z aktywatorem trwało jakieś 60 sekund. Nie miałam pędzelka do nakładania farby, równomierna aplikacja dłońmi była szybka i bezproblemowa. Użyłam dołączonych do opakowania jednorazowych rękawiczek.


Kilka z Was napisało mi na Instagramie swoje opinie o tych farbach, przytoczę je tutaj bo może Wam pomogą :)

"Generalnie kolory są piękne, ładnie się wypłukują i są bardzo wygodne w aplikacji. Farba ma konsystencję takiego gluta i ładnie się ślizga na włosach. Kolor wychodzi równo.
Niestety za 1 razem miałam turbo uczulenie/podrażnienie. Swędziała mnie głowa i była bardzo zaczerwieniona. Ale kolor i efekt był tak obłędny że postanowiłam nakładać nie od nasady tylko bez odrostu :D i jest git!"

"Ja stosowałam Herbatint i bardzo polecam, faktycznie z numeracja 'n' pokrycie 100% siwych włosów. Po farbowaniu włos cudowny i mięciutki. Tylko jeśli stosujemy hydrolaty do twarzy to sprawdzić czy nie mają działania rozjaśniającego - ja pryskając twarz włosy 'obrywają' przy okazji i po takim miesiącu z bergamotkowym nagle farba złapała mi na rudo zamiast fioletowo brązowo"

"używałam farby kolor 6- sprawdziła się równie dobrze, w pokryciu siwego odrostu i koloryzacji pozostałych włosów, jak standardowe farby sklepowe ;) producent zaleca zmieszanie dwóch farb tj. 6.0 i np 6.7 - ja tego nie zrobiłam, może efekt byłby wtedy jeszcze lepszy"

"Ja od jakiegoś czasu używam farb Herbatint, bo jako jedyne (w rozsądnej cenie) mają kolory rudości i pomarańczu. Ogólnie są bardzo spoko! Łatwo się nakładają, kolor (jak na rudy, bo to jeden z najcięższych do utrzymania kolorów) całkiem dobrze się trzyma, a jak się wypłukuje to też ładnie wygląda. Nie obciążają włosów ze względu na ich ziołowy skład. Ogólnie daję tzw okejkę.
A co do kolorów, to raz miałam FF6 - pomarańczowy, który na moich ciemnych włosach wyszedł oczywiście trochę ciemniej ale nadal żywo i bardzo ładnie, a później miałam robione ombre i u nasady FF2 - purpurową czerwień, a na resztę włosów znów ten pomarańcz (FF6)"



Przejdźmy do kolejnego sposobu farbowania włosów, czyli koloryzacji ziołami!

Czym jest henna?

Potocznie henną nazywamy zioła bądź mieszanki ziół mające właściwości barwiące włosy. Można kupić same zioła takie jak cassia, lawsonia (czyli właśnie prawdziwa henna, która barwi włosy na rudo), katam bądź indygo albo gotowe kosmetyki, które są mieszankami tych ziół oraz dodatków pielęgnujących włosy, którymi można uzyskać m.in brązowy odcień.

Jakie są zalety farbowania włosów ziołami?

  • odpowiednio zaaplikowane zioła mogą poprawić kondycje włosów,
  • barwniki z ziół pogrubiają włosy,
  • są to preparaty mające właściwości odżywiające również skórę głowy,
  • zioła dają bardzo dużo możliwości i w zależności od wybranej techniki farbowania można uzyskać inny efekt,

Wady farbowania włosów "henną":

  • jest czasochłonne - często dla uzyskania pożądanego efektu należy trzymać preparat na włosach przez kilka godzin lub kilka razy ponawiać aplikację,
  • wymaga wiedzy. Ziołami można uzyskać różne rezultaty, lecz nie są to produkty łatwe w obsłudze,
  • rozjaśnienie włosów ziołami jest niemożliwe, 
  • czasami zaraz po farbowaniu włosy są przesuszone,
  • może nie być odpowiednia dla włosów kręconych lub falowanych, ponieważ zdarza się, że trochę prostuje włosy,

Aby uzyskać ziołami najbardziej zadowalające nas efekty potrzebna jest wiedza i odpowiednie dobranie metody koloryzacji. Nie da się ich szczegółowo opisać w jednym poście bo ludzie tylko o tym całe blogi piszą, więc chciałabym Was odesłać do dwóch źródeł, z których ja korzystam - grupy Henna na włosy - Miksologia na Facebooku oraz bloga MIKSOLOGIA. Tam najprawdopodobniej znajdziecie wszystkie informacje o "hennach" jakie istnieją :) 

Pytałam też na Instagramie, jakie według Was plusy i minusy farbowania włosów ziołami, poniżej screeny odpowiedzi:




Najlepiej dostępne na polskim rynku w asortymencie firm niemających powiązań z testami na zwierzętach są BIO HENNY z Orientana, czyli mieszanki ziół w proszku. Mamy do wyboru kilka odcieni.

Przez kilka lat stosowałam ten kosmetyk w odcieniu "Gorzka Czekolada" i byłam z niego bardzo zadowolona, fajnie przyciemniała moje naturalne włosy, w zależności od metody aplikacji mogłam nią uzyskać różne efekty. 


Przytoczę też tutaj kilka Waszych wiadomości o tych hennach, które wysłaliście mi na Instagramie. Wynika z nich, że część z Was je kocha a część nie lubi. Pisałam trochę z kilkoma z Was na ten temat, z moich obserwacji wynika, że największym problemem jest traktowanie ziół jak farb drogeryjnych a ziołami trzeba się zaopiekować i niestety samo zmieszanie proszku z wodą może nie dać pożądanego efektu.


"Kilka dni temu drugi raz farbowałam Orientaną mahoniowa czrwień. Nie mam porównania, bo to były moje pierwsze razy, ale myślę, że to że farbując włosy pierwszy raz w życiu poszło mi bardzo dobrze, oznacza, że są łatwe w użyciu, a instrukcje jasne. Większa puszka wystarczyła na moje długie włosy.
Kolor ładnie się utrzymywał, teraz farbowałam żeby pozbyć się 3-miesiecznych odrostów (gdyby nie one, to kolor wciąż był w porządku).
Ładnie błyszczą, wyglądają na odżywione i może nie rosły szybciej (chociaż henna dobrze zrobiła skórze głowy, bo jak zdarzyło mi się użyć jakiegokolwiek szamponu, który był pod ręką - co wcześniej skutkowałoby natychmiastowym łupieżem - to nic złego się nie działo), ale na pewno o wiele mniej się łamały i stąd wrażenie przyrostu na długości"

"Robiłam henne orientana już kilka razy, zazwyczaj robiłam orzechowy brąz żeby mój własny lekko przyciemnić i efekt był piękny, ostatnio zaszalalam i przy skórze głowy położyłam ten co zawsze a na długości mahoniowy czerwień i delikatnie ocieplił mój naturalny brąz a przy świetle zachodzącego słońca włosy odbijają na piękny rudy odcień"

"Testowalam Orientane henna Orzech Laskowy i nie bylo zadnego efektu ALE moglo to byc spowodowane zlym przygotowaniem (bo to bylo moje 1 hennowanie ) i zle dobranym kolorem"

"od lat używam orzecha, uwielbiam ten kolor!!! mam nadbudowane warstwy ziółek, więc teraz nakładam glossa, czyli henne zmieszaną z odżywką"

"trzymałam 6 h, niestety po paru myciach się henna zmyła. Moje włosy są ciemno brązowe, mam 6 siwych włosów, które znowu są tak jasne jak wcześniej. Nie oczekiwałam dużo, bo wiem ze henna nie jest trwała, ale nie kupiłabym ponownie."

"Hennowalam orientaną dwa razy, fajny efekt, ale trochę krótkotrwały (orzech laskowy i karmelowy brąz bodajże), mam wrażenie, że trochę zawyżona cena jak na "zwykłe" zioła farbujące...natomiast mojej mamie kolor trzyma się dłużej i świetnie pokrył siwe włosy, więc to chyba zależy. Uzywalysmy według instrukcji na opakowaniu"

"Używam orientany od 4 lat, zużyłam ok 20 opakowań, kolor: gorzka czekolada. Henna jest świetna! Schodzi równomiernie, ma piękny chłodny i naturalny odcień, mam po niej bardzo odżywione włosy i mega połysk. Z minusów to śmierdzi, ale tak jak każda naturalna henna :) polecam mieszanie z glutem z siemienia lnianego, niweluje pozabiegowe wysuszenie włosów"

"Używam od jakiegoś czasu cassi orientany - proszek jest drobniutki, pasta wychodzi idealna nawet po dodaniu gorzej zmielonych ziół. Mój naturalny kolor to ciemny blond, po cassi widzę złote refleksy. Po kilku cassiowaniach efekt utrzymuje się dłużej. Odstawiam zawsze na ok 10 godzin, zakwaszam kwaskiem cytrynowym"

"Używałam henny z orientany ale tylko tej bezbarwnej. Nadawała trochę blask włosom. Używam jej gdy moje włosy mają taki dziwny okres i są jakby wiecznie przetłuszczone mimo mycia, henna trochę je wysusza i lepiej wyglądają"

"testowalam henne Orientana. Jest całkiem spoko. Ale był to mój pierwszy raz z henna,więc nie umiem powiedzieć,czy może być lepiej"



Podsumowanie

Najlepiej dostępne w polskich sklepach wegańskie i cruelty free farby do włosów znajdziecie w asortymencie firm:
Z zagranicy można zamówić:
  • Manic Panic
  • Arctic Fox
  • Lime Crime
  • Light Mountain
W salonach fryzjerskich szukajcie farb:
  • Paul Mitchell


Koniecznie dajcie znać co sądzicie o takich wpisach ;) Czym farbujecie włosy?

Miłego dnia!
Ewa


Bardzo dziękuję drogerii internetowej TRINY.PL za współpracę przy realizacji tego materiału.
Copyright © 2016 Happy Rabbit , Blogger